Tygodnik Ciechanowski

Niedziela, 16 grudnia 2018

Już teraz zamów e-prenumeratę Tygodnika Ciechanowskiego. W e-prenumeracie taniej!
fot. Archiwum
fot. Archiwum

Biskup Adam Stanisław Krasiński: Konfederat patriota

17.06.2014 14:29:31

W Krasnem, będącym siedzibą rodu Krasińskich, obchodzono trzechsetną rocznicę urodzin Adama Stanisława Krasińskiego, jednego z najwybitniejszych przedstawicieli rodu: biskupa kamienieckiego, polityka, jednego z przywódców konfederacji barskiej.

Warto przyjrzeć się sylwetce tej historycznej postaci, wywodzącej się z rodziny tak wiele znaczącej dla dziejów północnego Mazowsza, a nawet Polski.

Prawdę mówiąc, biskup Adam Stanisław Krasiński, który jest pochowany w katakumbach kościoła w Krasnem i którego trzechsetlecie urodzin niedawno obchodzono (staram się pokazywać postać dokładnie, ponieważ był jeszcze inny Adam Stanisław Krasiński, biskup wileński, żyjący w XIX stuleciu, pochowany w Krakowie i mniej znany), zapisał się w dziejach z racji swego uczestnictwa w konfederacji barskiej. I ów „zapis” jest odczytywany tak, jak dziejopisowie bądź publicyści historyczni malowali ten historyczny zryw. Na ogół historiografia konfederacji barskiej pisana była czarnymi literami, jako zryw ciemnej szlachty i religijnych fanatyków, wymierzony w prawowitego króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, w innowierców, a przy okazji w Rosję. Tak postrzega konfederację m.in. Paweł Jasienica, autor słynnego eseju „Rzeczpospolita Obojga Narodów”.

Podobnie traktują konfederację historycy „zaprzyjaźnieni” z królem Stanisławem Augustem, postrzegający go jako władcę może nie wybitnego, ale gorącego patriotę, zmierzającego do ratowania kraju poprzez głębokie reformy polityczne. A więc siłą rzeczy tak postrzegana konfederacja była „be”, a więc jej przywódcy też musieli być „be”. Utrwaliła się taka opinia, zwłaszcza że epizod konfederacji barskiej nie był zbyt nagłaśniany, w czasie szkolnej nauki ledwie się o niej wspomina, w sztuce też pojawiała się rzadko (przesłoniły ją późniejsze wydarzenia: rozbiory i powstania narodowe). Właściwie poza powieścią Henryka Rzewuskiego „Pamiątki Soplicy” nie została w sposób popularny przedstawiona w literaturze, więc skąd przeciętny obywatel może mieć na jej temat wiedzę, a także własny pogląd?

Cały artykuł w papierowym wydaniu TC

autor: Stefan Żagiel

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz