Tygodnik Ciechanowski

Środa, 13 grudnia 2017

Już teraz zamów e-prenumeratę Tygodnika Ciechanowskiego na: http://eprasa.pl/news/tygodnik-ciechanowski. W e-prenumeracie taniej !
fot. E.Kisiel
fot. E.Kisiel

Powrót Antka

18.07.2016 12:46:51

Był piękny lipcowy dzień, woda w zalewie Łoje lśniła jak wielkie lustro, do tego ożywczy wiaterek. Klaudia nigdy nie czuła się pewnie na skromnym, betonowym molo. Nie było tam barierek i wystarczyłaby chwila nieuwagi, by wpaść do wody.

- O matko! – krzyknęła nagle

Opuszczając pomost zerknęła jeszcze raz w dół. Bo wcześniej wydawało się jej, że w wodzie widziała... czyjąś twarz. Teraz nie zauważyła nic niepokojącego.

Tuż po tym jak Klaudia rozsiadła się na kanapie w swoim pokoju zorientowała się, że zgubiła telefon. Jedynym miejscem gdzie mogła go zgubić były Łoje. Nie było późno, więc postanowiła pojechać jeszcze raz nad zalew. Po drodze rozmyślała, czy to, co zobaczyła w wodzie, było jedynie przewidzeniem. Na pewno tak..!  Na tym rozmyślaniu upłynęła jej droga.

Już po chwili w wygniecionej trawie usłyszała swój telefon. Ktoś do niej dzwonił. Postawiła spokojnie swój nowy rower i schyliła się po smartfona. Numer nieznany. Zdziwiła się, ale odebrała.

- Halo, halo... Po kilku sekundach połączenie zostało przerwane.

„Może coś się rozłączyło, albo jak zwykle nie mam zasięgu. Oddzwonię- pomyślała.
Musnęła palcem w odpowiednie pole i przyłożyła telefon do ucha.  „Ja uwielbiam ją ona tu jest i tańczy dla mnie” - usłyszała.

Odsunęła aparat i szybko zorientowała się, że muzyka nie pochodzi z jej telefonu, ale rozlega się gdzieś niedaleko, w trawie.

Zamarła.

Piosenka, która zawsze ją śmieszyła nagle stała się melodią jak z jakiegoś taniego horroru.

- Spokojnie- pomyślała - na pewno da się to jakoś wytłumaczyć.

Telefon nadal dzwonił. Rozejrzała się i zaważyła kilka metrów od siebie telefon komórkowy. To była stara Nokia, jeden z pierwszych modeli z kolorowym wyświetlaczem i polifonicznymi dzwonkami. Klaudia miała taką, gdy chodziła do gimnazjum. Wzięła telefon do ręki, kiedy przestał dzwonić. Sprawdziła historię połączeń i wiadomości, tyle, że nic tam nie było. Żadnych esemesów, żadnych numerów, a przecież ktoś lub coś zupełnie przed chwilą dzwoniło do niej - jej numer powinien widnieć w historii połączeń wraz z datą i godziną.

Cały artykuł w "TC" z 19 lipca br.

autor: EK

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz