Tygodnik Ciechanowski

Wtorek, 30 maja 2017

Elektroniczne wersje bieżących i niektórych archiwalnych wydań "Tygodnika" dostępne są na portalu eprasa.pl
fot. R.Nadaj
fot. R.Nadaj

Andrzej Kamasa: Pozbywamy się zadłużenia

11.02.2017 12:41:39

* Ze służbą zdrowia miał pan do tej pory niewiele wspólnego. Czy doświadczenie wynikające z pełnienia funkcji przewodniczącego Rady Społecznej wystarczy, żeby dobrze zarządzać szpitalem? - „TC” pyta Andrzeja Kamasę, dyrektora Specjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Ciechanowie.

* Może na tym miejscu bardziej przydałby się menedżer, a nie urzędnik, a po części polityk?
- Przewodniczącym RS byłem 4 lata. Dostatecznie długo, żeby poznać ciechanowski szpital i jego problemy. Choć byłem urzędnikiem i politykiem, czuję się też menedżerem publicznym. Przez 3 lata zarządzałem Wojewódzkim Ośrodkiem Doradztwa Rolniczego w Warszawie z budżetem w wysokości 40 mln zł. Kierowałem pracą blisko 600 osób. Skończyłem również studia podyplomowe na wydziale zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego w zakresie audytu wewnętrznego i kontroli wewnętrznej. Zarządzanie służbą zdrowia rzeczywiście jest specyficzne. Nie jestem lekarzem, ale mam powołanego także od 1 lutego zastępcę dyrektora ds. medycznych, koordynatora oddziału chirurgii. Czuję się przygotowany do podjęcia tego wyzwania.

* Miał pan okazję przez kilka miesięcy pełnić obowiązki dyrektora. Czy już wiadomo, jak zakończył się ubiegły rok pod względem finansowym?
- Zanosi się na to, że na koniec ub. roku może być nawet 13,5 mln zł straty. Nie jest to ostateczny wynik. NFZ nie zapłacił nam jeszcze za wszystkie nasze usługi. Oczekujemy dodatkowo około 2 mln zł w ramach tych rozliczeń. Ostateczna wielkość straty na pewno przekroczy zakładane 10 mln zł.

* Czy realne są oszczędności?
- Wydaje mi się, że tak. Chcemy m.in. skracać czas pobytu pacjentów. Przykładem niech będzie oddział wewnętrzny, który miał z tym problem. Teraz długość pobytu chorych zbliża się do średniej ogólnopolskiej. Audyt naprawczy wykazał, że w ciechanowskim szpitalu chorzy przebywają dłużej niż w innych tego typu placówkach. A to wcale nie znaczy, że są lepiej leczeni. NFZ płaci za konkretne procedury, a nie za to, ile dni pacjent przebywa na oddziale. Przestrzeganie pewnych zasad może przynieść spore korzyści.

* Na zatrudnieniu też chce pan zaoszczędzić?

Cały wywiad w TC z 14 lutego br.

autor: RN

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz