Tygodnik Ciechanowski

Sobota, 29 kwietnia 2017

Elektroniczne wersje bieżących i niektórych archiwalnych wydań "Tygodnika" dostępne są na portalu eprasa.pl

Kontekst: Złoto i podróby

08.03.2017 10:58:00

W miniony weekend nasz kraj znacząco wzbogacił zasoby szlachetnego kruszcu. W krótkim czasie sypnęło nam złotem jak nigdy dotąd.

Czwórka naszych Batmanów zdobyła najcenniejsze krążki na mistrzostwach świata w skokach narciarskich. I to w jakim stylu...! Niemcy, Austriacy, Norwegowie i inni mogli tylko bezsilnie patrzeć, jak Żyła i spółka śmigała nad ich głowami.
Z lekkoatletycznych mistrzostw Europy w hali przywieźliśmy całą garść złotych medali. Wygraliśmy klasyfikację  medalową i punktową
20-letni kulomiot Konrad Bukowiecki nie tylko zdobył złoto, ale przy okazji pobił stary rekord Polski Tomka Majewskiego. A pchnął tak daleko, jak jeszcze nikt na świecie (w tym roku). Do tego niesamowity Marcin Lewandowski, który zaczynał na końcu, a potem wyprzedzał, wyprzedzał... aż był pierwszy. A  Adam Kszczot… Biegł jak profesor. I jeszcze  zwycięstwa w sztafetach  męskiej i żeńskiej 4x400.

Tyle o prawdziwym sporcie. Teraz o podróbach.
Prawdziwego złota nie mógł zdobyć Szymon Kołecki. Właściwie złoty medal już ma (na igrzyskach  w Pekinie wywalczył wprawdzie srebro, ale po 10 latach zamieniono mu na złoto, bo ten, który je wcześniej zdobył, był na dopingu).  Tam gdzie  teraz wystąpił Kołecki w  ub. sobotę, czyli w... Łomiankach, nie nagradzają złotem, tylko złotówkami.
Jeśli dwukrotny medalista igrzysk olimpijskich i czterokrotny mistrz Europy w podnoszeniu ciężarów oraz były prezes Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów zdecydował się wystąpić w widowisku dla gawiedzi, czyli okładaniu się pięściami (tudzież kopami), to muszą za tym leżeć nie najgorsze złotówki.

Ale w tej dyscyplinie, aby ktoś mógł zarobić (kasę), ktoś musi oberwać (po głowie). Żeby była jasność - obrywającemu też musi się to opłacić.  Znaleziono takiego gościa aż w Londynie. To dobrze zapowiadający się,  43-letni fajter Dariusz Kazimierczuk, który w życiu stoczył aż 5 walk i  nie wygrał żadnej. Sporo lżejszy i niższy niż były szef PZPC.  A do tego jakiś cichy, nie przyjechał na ważenie, nie puszył się i nie odgrażał przed pojedynkiem.
W czasie walki przyjął jedynie słuszny styl (tak mniej więcej „walczy” mój pies Flimek). Jak widzi większego przeciwnika, od razu kładzie się na plecach i rozkłada łapy. Jeden z portali ujął to w sportowym slangu bardzo elegancko: „Kołecki sprowadził rywala do parteru i wykończył go ciosami młotkowymi w ciągu 33 sek.”.

 Takie „zaskakujące” wydarzenia miały miejsce nie tylko w klatce w Łomiankach, ale również na brukselskim ringu. Tam w roli Kazimierczuka występuje Jacek Saryusz-Wolski, a w roli organizatora widowiska- PiS i polski rząd.
Jacek Saryusz-Wolski, po tym jak jego kandydatura do walki z Donaldem Tuskiem o tytuł prezydenta Europy została wybrana przez Jarosława Kaczyńskiego, z wrażenia skrył się w podziemiach Unii Europejskiej i przez kilka dni uporczywie milczał. Aż w końcu przemówił: „Nie akceptuję donoszenia na własny kraj i popierania przeciw niemu sankcji. Nie po to wprowadzałem Polskę do UE”. Jak widać, Wolski na głowę bije Kazimierczuka elokwencją.
Na rozstrzygnięcie walki o przywództwo w UE będziemy musieli jeszcze trochę poczekać. Podstawowe pytanie jest takie, czy sędziowie europejscy dopuszczą Saryusza-Wolskiego do walki.

Skoro jesteśmy już przy wszystkich ludziach prezesa i podróbach… Wciąż swoją aktywnością fizyczną zaskakuje Polaków prezydent-narciarz Andrzej Duda. W ubiegłym tygodniu znów śmigał na nartach, tym razem u podnóża Kasprowego Wierchu razem z prezydentem Słowacji. Te ruchy, te skręty, ten uśmiech… A potem posiłek na samym wierchu. I wścibscy dziennikarze z „Tygodnika Podhalańskiego”, którzy podpatrzyli, że PAD  po swoich spożywał kiełbaskę. A akurat był postny piątek...
Zrobiła się afera: taki polityk, który co rusz podkreśla swoja głęboką wiarę, nie przestrzega postów? Aliści okazało się (tak poinformowała kancelaria prezydenta)– to nie była kiełbasa tylko nadziewany pomidor. Polska odetchnęła.
To dobrze, że prezydent przestrzega postu. Może zacznie też przestrzegać też Konstytucji, na którą przysięgał.
 Ryszard Marut

autor: zmarek

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz