Tygodnik Ciechanowski

Niedziela, 25 czerwca 2017

Elektroniczne wersje bieżących i niektórych archiwalnych wydań "Tygodnika" dostępne są na portalu eprasa.pl

Kontekst: W Pułtusku o niedobrej Europie (i sitwach samorządowych)

22.03.2017 10:25:00

Do tej pory premier Beata Szydło troszczyła się o całą Polskę, ale o południe naszego kraju jakby bardziej. Z informacji, jakie uzyskała „GW” na początku marca z Kancelarii Premiera wynika, że od początku swojego urzędowania, czyli od listopada 2015 roku, odbyła aż 66 lotów na krakowskie i katowickie lotniska. To wychodzi raz na tydzień.

Stamtąd panią premier odbierali BOR-owcy i wieźli do celu. Ten cel znajdo-
wał się zazwyczaj w promieniu ok. 80 km miejscowości... Przecieszyn.
Wizyty miały charakter społeczny (otwarcie pracowni rezonansu w szpitalu
powiatowym), charytatywny (wręczenie
upominków w domu dziecka), reprezentacyjny (udział w górniczym święcie Barbórki,
łamanie się opłatkiem ze strażakami). A raz nawet państwowy (spotkanie z premierem
Czech w granicznym Cieszynie).

Po tych obowiązkach prezes Rady Ministrów znów wsiadała do limuzyny i zdążała
do... Przecieszyna. A potem w odwrotną stronę: Przecieszyn – lotnisko – Warszawa...
Niedawno jedna z takich podróży zakończyła się zderzeniem kolumny z seicento w
Oświęcimiu, rozbiciem limuzyny rządowej i obrażeniami pani premier.

To uprzywilejowanie Małopolski i Śląska oraz... Przecieszyna w rządzeniu stało
się tak widoczne, że doradcy wizerunkowi pani premier zasugerowali dla przeciwwagi wizytę w największym regionie Polski –na Mazowszu. Wybór, nieprzypadkowo,
padł na Pułtusk.

To tam właśnie w czerwcu 2015 roku zjawiła się Beata Szydło swoim
Szydłobusem, rozpoczynając kampanię przed wyborami parlamentarnymi (po
zwycięskiej kampanii prezydenckiej). Na pytanie rzucone wówczas mieszkańcom
na rynku: „Co słychać w Pułtusku?”, rozległ się donośny głos emeryta: „Bieda,
bieda...” (wcześniejsza wersja paprykarza spod Grójca wykrzyczana premierowi
Tuskowi brzmiała: „Jak żyć, panie premierze?!”).

No więc teraz w Pułtusku wypadało odpowiedzieć pani premier, co się stało z
tą biedą za jej rządów. Ale tamten okrzyk okazał się chyba nieaktualny, bo do biedy
pułtuskiej nikt nie nawiązywał (emeryt nie przyszedł?). Spotkanie
zorganizowane w sali Domu Polonii miało inny charakter. Rzec można – pro-, a nawet
antyeuropejski.

Premier Szydło nie może ochłonąć po głosowaniu w Brukseli i ciągle do tamtego pojedynku, Polska reszta Europy, wraca.
- Myśmy ciężką pracą przez wiele dziesiątków lat to miejsce w UE sobie wywalczyli i nie pozwolimy się z niej wypchnąć, i nie pozwolimy, aby nasze, polskie, interesy zostały podporządkowane interesom innych – oświadczyła.

Premier zdradziła też też, że następnego dnia (po wyborze Donalda Tuska na szefa
RE) przywódcy pozostałych państw UE...nie mieli tęgich min, bo usłyszeli od niej, że
jeśli dzisiaj nie szanują zdania Polski, to mogą się spodziewać tego, że niedługo każdego z nich spotka to samo...

Na koniec brakowało tylko okrzyków: „Nie pozwolimy! Nie damy się! Zwyciężymy!”. Ale one, choć niewypowiedziane, pobrzmiewały w całym tym przydługim wywodzie polskiej premier, która równocześnie skarżyła się na Europę i odgrażała się
Europie. Oraz zapewniała, że nie chcemy tej Europy opuścić... wielu pewnie się to nie
podoba, że Polska jest bezpiecznym, spokojnym państwem, które się rozwija i będzie się rozwijało.
Na koniec dostało się też samorządowcom, bo ten rząd walczy nie tylko z Europą.
Pani premier postawiła diagnozę (wypowiedzianą wcześniej przez prezesa z Nowo-
grodzkiej), że w samorządach dzieje się źle....trzeba przeciąć wiele sitw, siatek powiązań, różnego rodzaju patologicznych układów, które w samorządzie w wielu miejscach mają miejsce – ogłosiła surowym tonem Beata Szydło.
Okazuje się, że w Pułtusku można więcej i głośniej niż w Brukseli.
Ryszard Marut

autor: red

Komentarze Internautów (4)dodaj komentarz

  • jeszcze czytelnik, 2017-03-22 12:19:58
    To już jest nudne
    Jak rządziło PO , to pisał pan o opozycji, teraz o rządzących. Wszystko fajnie, tylko mało różnorodności. Więcej obiektywizmu życzę, bo to nie jest tak, że wszystko co złe to PiS, a wszystko co dobre to PO.
  • Magda, 2017-03-22 16:31:16
    POPiS
    Wy pisowcy to uważacie, że jak ktoś jest przeciwko PiS to na pewno jest za PO. Nieprawda. PiS i PO to jedna prawica, w kościele śpiewają, modlą się do spowiedzi chodzą a swoje robią. W Polsce jest więcej kolorów niż tylko czarny, martyrologiczny i historyczny.. Wiem, że nie ma znaczenia co mówi, bo teraz w Polsce się mówi, a nie słucha. Milcz jak ja dyskutuję.- to podstawa dialogu.
  • jeszcze czytelnik, 2017-03-24 11:50:51
    Do Magda
    Ani nie jestem " wy ", ani " pisowcy ". Czytam felietony i oceniłem je jako jednostronne, co uważam za niesprawiedliwe. Chyba mam do tego prawo, czy już nie ? A tak na marginesie, to mam podobne zdanie , w Polsce jest więcej kolorów. Tylko ja nie o kolorach chciałem, no ale cóż...
  • Autor, 2017-03-25 20:51:23
    Postaram...
    ...się aby były bardziej urozmaicone.Pozdrawiam.