Tygodnik Ciechanowski

Sobota, 19 sierpnia 2017

Elektroniczne wersje bieżących i niektórych archiwalnych wydań "Tygodnika" dostępne są na portalu eprasa.pl
fot. R.Nadaj
fot. R.Nadaj

Glinojeck: Karol, musisz stanąć na nogi!

23.04.2017 14:29:47

Prokuratura Rejonowa w Mławie skierowała akt oskarżenia przeciwko sprawcy poważnego wypadku pod Strzegowem, do którego doszło 20 września ub. roku. Uznała, że naruszył on zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Poszkodowanym jest 20-letni Karol Prusakiewicz z Glinojecka, były student Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Ciechanowie.

Po tym gdy potrącił go samochód prowadzony przez 26-letniego księdza, jest sparaliżowany, nie mówi, trzeba się nim ciągle opiekować. Rodzina walczy o jego powrót do zdrowia, co wiąże się z dużymi wydatkami.

Prokuratura Rejonowa w Mławie nie miała wątpliwości w sprawie okoliczności tego wypadku. Zarzuciła kierowcy renault megane, że prowadząc samochód nie zachował szczególnej ostrożności i „nieuważnie obserwował przedpole jazdy w warunkach ograniczonych panującymi ciemnościami”. Przez to niewłaściwie ocenił położenie unieruchomionego na drodze opla, co spowodowało, że zjechał na prawe pobocze i potrącił pieszego. W następstwie wypadku Karol Prusakiewicz doznał „wielonarządowego stłuczenia ośrodkowego układu nerwowego, stłuczenia płuc z objawami niewydolności oddechowej, krwawienia z dróg oddechowych z odmą śródpiersia górnego i dolnego oraz ze złamaniem żuchwy trzonu prawej gałęzi”.

W ocenie prokuratury, obrażenia te stanowiły zagrożenie dla życia Karola. Na tej podstawie podejrzanemu o spowodowanie wypadku zarzucono popełnienie przestępstwa z artykułu 177 par 2 kodeksu karnego. Zgodnie z jego zapisami, kto naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Jeżeli zaś następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

26-letni duchowny nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. W mławskiej prokuraturze usłyszeliśmy, że odmówił składania wyjaśnień. Po rozmowie z prawnikiem i Kurią Diecezjalną, zgodził się jednak odpowiedzieć na kilka pisemnych pytań skierowanych przez reportera „TC”

Więcej w kolejnym wydaniu TC

autor: RN

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz