Tygodnik Ciechanowski

Sobota, 19 sierpnia 2017

Elektroniczne wersje bieżących i niektórych archiwalnych wydań "Tygodnika" dostępne są na portalu eprasa.pl

Kontekst: Majówka-grill-rak

11.05.2017 17:00:00

Tuż przed długim weekendem majowym dotarła na moją pocztę wiadomość, oznaczona wykrzyknikiem - bardzo ważna. W pierwszych słowach listu doniesiono mi: Wielkimi krokami nadchodzi wyczekiwany przez Polaków długi weekend majowy, a tym samym rozpoczęcie sezonu grillowego. Pieczone kiełbasy, karkówka czy szaszłyki to dla większości podstawa udanego barbecue (…).

 Kiełbasa, karkówka, szaszłyk – to zrozumiałem. Ale cóż u diaska jest to barbecue? Aha – przyjęcie na świeżym powietrzu (Wikipedia).

No rzeczywiście. Takie czasy, że wielkimi krokami nie zbliżają się do nas rewolucje, przemiany polityczne czy światopoglądowe, ale wielkie majówki, czyli supergrillówki. Z badań przeprowadzonych przez GfK wynika, że ponad 40 proc. Polaków powyżej 15. roku życia zamierzało spędzić długi weekend majowy na biesiadzie grillowej (pogoda chyba mocno zweryfikowała ten sondaż). Przy okazji zestawmy to z badaniami Biblioteki Narodowej – 60 proc. dorosłych Polaków nie przeczytało w ub. roku ani jednej książki. Albo grillowanie, albo czytanie.

W dalszej części listu zachęcającego do tej formy wypoczynku zasiano mi jednak trochę niepokoju: Ale czy grillowanie może wpłynąć na zdrowie? Czy przyrządzone w ten sposób potrawy nie zaszkodzą zdrowiu?

No i...? Okazuje się, że na organizm człowieka w znacznej mierze oddziałują zanieczyszczenia środowiska, w tym spalanie różnych substancji, m.in. drewna i węgla drzewnego (a papierosy?).
Z tych produktów wydzielają się (uwaga!, będą trudne nazwy): wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA) – są to związki o udokumentowanym działaniu mutagennym i kancerogennym.
I najważniejsza wiadomość w liście: powodujące zwiększone ryzyko rozwoju chorób nowotworowych.

Czyli: wielka majówka - grill – rak! Aż mną wstrząsnęło. Już zrozumiałem, dlaczego wiadomość opatrzona została klauzulą ważności. Chciałem natychmiast podzielić się tą wstrząsającą wiadomością przynajmniej z moimi czytelnikami, ale jak to bywa przed długim weekendem „Tygodnik” został zesłany do drukarni wcześniej i już gotowy czekał na sprzedaż w Dniu Flagi (między Dniem Pracy a Dniem Konstytucji).
Po ochłonięciu wróciłem do lektury... Uff! Można minimalizować wpływ tych zagrożeń poprzez używanie odpowiednich przypraw. A więc jak już decydujemy się na małe odstępstwo od zdrowej diety, warto to zrobić ze smakiem. Dlatego tę jedną kiełbaskę czy kawałek karkówki warto przyprawić

Tu następuje lista przypraw, których nazwy zna każdy, nawet średnio zaawansowany grillownik. Oneż, te zioła, charakteryzują się właściwościami antyoksydacyjnymi.

No więc jakie było przesłanie listu podpisanego przez holistycznego eksperta od żywienia i medycyny? Ano takie: Posypujcie kiełbaski i karkówki kurkumą, kolendrą i imbirem!  I wszystko będzie dobrze.
 Ryszard Marut

Inne teksty - w zakładce "Felietony"

autor: Ryszard Marut

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz