Tygodnik Ciechanowski

Środa, 17 października 2018

Już teraz zamów e-prenumeratę Tygodnika Ciechanowskiego. W e-prenumeracie taniej!

Kontekst. Fajny pomysł

24.11.2017 10:40:00

To musiało być ustalone, zsynchronizowane i rozpisane na głosy. W ubiegłym tygodniu,jeszcze w atmosferze patriotycznych 11 listopadowych uniesień rozpoczęto przygotowania do 100 rocznicy odzyskania niepodległości Polski, czyli wysadzenia w powietrze Pałacu Kultury i Nauki.

Zaczęło się od wywiadu w RMF FM z wicepremierem, ministrem kultury Piotrem Glińskim, który przyznał, że są pomysły (w partii i rządzie) wyburzenia Pałacu Kultury i Nauki właśnie na 100-lecie. Wicepremier od kultury osobiście się tym nie zajmuje, ale nie ma nic przeciwko. Pod warunkiem że „operacja będzie prowadzona z sensem”.


Tego samego dnia w Radiu Zet wicepremier Mateusz Morawiecki chwalił się gospodarczymi osiągnięciami rządu po dwóch latach sprawowania władzy. Kiedy redaktor podstępnie zapytał go czy PKiN, symbol komunizmu i pamiątka po przyjaźni polsko-radzieckiej, powinien być zburzony, wicepremier odparł bez namysłu: „Oczywiście. Marzę o tym od 40 lat”.

Szybko policzyłem. Mateusz Morawiecki, który ma lat 49, urodził się i wychował we Wrocławiu, swoją nienawiść do budowli w centrum Warszawy musiał wyssać z mlekiem matki. Być może jako 9-letni brzdąc był na wycieczce szkolnej w stolicy i od razu spostrzegł, że PKiN to symbol komunizmu, zniewolenia i totalitaryzmu. I wtedy zaczął marzyć o wielkim bum.

Potem był Mariusz Błaszczak, minister spraw wewnętrznych i administracji. Wystąpił w imieniu młodzieży, bo  to on najlepiej wie, co ją kształtuje. W Polskim Radiu stwierdził: „Pałac Kultury i Nauki jest symbolem sowieckiej dominacji, a symbole są ważne, bo kształtują postawy, szczególnie młodych ludzi”.

Wicepremierów i ministra poparli w tych marzeniach i zamiarach inni „architekci” rządzącej partii: wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki i Bartosz Kownacki, wiceminister obrony narodowej.
Zastępca ministra wojny przeszedł od razu do następnego etapu operacji. Bez wahania oświadczył, że wojsko podjęłoby się zadania wysadzenia pałacu w powietrze. „To byłyby fajne ćwiczenia, fajne szkolenie dla naszych żołnierzy” – rozmarzył się wiceminister. Określenie „fajne” pojawia się jeszcze kilkakrotnie w wywiadzie wiceministra w Radiu Zet („zburzenie pałacu kultury na stulecie niepodległości to byłby fajny prezent dla nas wszystkich”).

Po czym ten odkrywca kolejności przekazywania sobie widelców w Europie (najpierw Polacy, a potem Francuzi) zupełnie odpłynął. Według niego w Warszawie oprócz Pałacu Kultury można by wyburzyć także inne obiekty architektoniczne. Jego zdaniem Warszawa, która była zniszczona w czasie II wojny światowej, „ma niewiele urokliwych miejsc i plac Piłsudskiego czy odbudowany chociażby pałac Michla mógłby być czymś naprawdę szczególnym". Wszystko to oczywiście po to, aby zbudować prawdziwą politykę historyczną, taką, która będzie przypominała o wielkich rzeczach w naszych dziejach.
„Jeżeli tylko będzie zgoda na zrobienie tej dobrej rzeczy, to panie redaktorze, możemy podjąć się tego zadania, nie będzie problemu” – zapewnił na odchodnym prowadzącego wywiad dziennikarza.
Ale myliłby się ten, kto sądzi, że Kownacki chce tylko burzyć. On już wie, co mogłoby powstać na miejscu PKiN-u. City biznesowe.

Gdy od lat obserwuje się pomysły różnej maści polityków i innych tzw. osób publicznych, trudno nie zauważyć, że czasami brakuje skali, którą można by zmierzyć ich odwagę i... głupotę. Czy bierze się to z chęci zdobycia taniego poklasku u swojego elektoratu, czy potrzeby przypodobania się swoim partyjnym i rządowym szefom. Czy może z koniunkturalizmu, wyrachowania... Nie wiem. Może wszystkiego razem.
 
A ja jestem jakoś przekonany, że dłużej klasztora niż przeora... A państwo?

RM

autor: red

Komentarze Internautów (1)dodaj komentarz

  • jerzy988, 2017-11-25 16:29:34
    pkin
    Proponuje zniszczenie rurociąg przyjazni.Po co nam ruska ropa.