Tygodnik Ciechanowski

Sobota, 18 sierpnia 2018

Już teraz zamów e-prenumeratę Tygodnika Ciechanowskiego. W e-prenumeracie taniej!

Droga w Morawach -ciężarówki z burakami niszczą nawierzchnię

17.01.2018 10:00:00

Władze gminy Gołymin i jej mieszkańcy mają ogromny problem z samochodami ciężarowymi, którymi wywożone są do cukrowni w Glinojecku buraki cukrowe uprawiane na polach miejscowych rolników. Bo samochody te niszczą żwirowe lub pokryte cienką nakładką asfaltową nawierzchnie dróg gminnych, które z tego powodu stają się nieprzejezdne. Zwłaszcza gdy ziemia jest nasiąknięta wodą albo deszcz pada przez kilka dni.

Tak jak było w pierwszej dekadzie stycznia tego roku.
W tym miejscu warto napisać kilka zdań wyjaśnienia. Niektórym Czytelnikom zapewne dziwne wyda się, że ktoś kopie buraki w styczniu. No bo przecież to środek zimy, a buraki cukrowe rolnicy sprzątają z pól jesienią. Tak było dawniej. Obecnie cukrownie nie organizują w terenie punktów skupu buraków. Odbierają surowiec prosto od plantatorów – także w grudniu i styczniu. Bo tak jest dla nich wygodniej i taniej.
Wśród szczególnie narażonych na dewastację jest prawie 3-kilometrowa droga w Morawach – prowadząca w kierunku Pajewa Wielkiego. Na początku stycznia jej nawierzchnia zmieniła się w błotnistą breję…
- Gdy przetoczyło się kilkanaście ciężarówek, samochody osobowe miały ogromny problem, żeby po niej przejechać – mówi Wiesław Malinowski, sołtys Moraw.

- Problem jest nam znany. Dotyczy nie tylko Moraw, ale też kilku innych miejscowości. Ostatnio byłem w Zawadach. Po przejechaniu kilku ciężarówek, które zabierały buraki od jednego z rolników, w drodze powstały kilkudziesięciocentymetrowe wyrwy. Będziemy chcieli, aby spółka Pfaifer&Langen, która jest właścicielem cukrowni w Glinojecku, partycypowała w kosztach remontów tych dróg. Będziemy chcieli, aby spółka przekazała nam szlakę przydatną do utwardzenia drogi albo za darmo przewiozła ją w miejsca, które wymagają utwardzenia – deklaruje wójt Andrzej Chrzanowski.

Jak do tej propozycji ustosunkuje się firma Pfaifer&Langen, nie wiadomo. Zapytaliśmy o to w cukrowni Glinojeck, ale jej kierownictwo nie ma upoważnienia do rozmowy z dziennikarzami i odesłano nas do centrali firmy, która mieści się w Poznaniu. Do chwili zamknięcia niniejszego numeru „TC” nie nadeszła odpowiedź na nasze pytania. Jeśli ją otrzymamy, poinformujemy o tym naszych Czytelników.

KK

Więcej - w kolejnym numerze TC

autor: red

Komentarze Internautów (1)dodaj komentarz

  • Piotrek J, 2018-01-23 10:30:42
    Droga
    Miejmy nadzieję że podejmo się tego bo rozwalić to łatwo a ciężko naprawić