Tygodnik Ciechanowski

Sobota, 20 października 2018

Już teraz zamów e-prenumeratę Tygodnika Ciechanowskiego. W e-prenumeracie taniej!

Kontekst. Taka konwencja...

19.09.2018 20:00:00

W ub. tygodniu na tzw. konwencjach wyborczych wszędzie tam, gdzie przemawiali przywódcy partyjni (i państwowi), słyszeliśmy cały repertuar sformułowań oryginalnych, śmiesznych i dziwnych. Przemówienia liderów w sporej części zawierały ataki na „onych”. Taka konwencja...

 Jarosław Kaczyński: Kliki, kasty, blaty

Prezes PiS skupił się na chorobie, która toczy Polskę, a usadowiła się w obecnych samorządach.
- Trzeba skończyć z tymi wszystkimi klikami, z tymi wszystkimi blatami... Nie może być żeby były jakieś nadzwyczajne kasty, które decydują o wszystkim... – powiedział na konwencji wyborczej w Opolu. I przeszedł do „naprawy Rzeczypospolitej”.
- Naprawdę, gdybyśmy zdołali Polskę naprawić, a Polska powinna być naprawiana i Prawo i Sprawiedliwość potrafi ją naprawić, to mamy przed sobą piękną przyszłość… Wielu z państwa tego dożyje i skorzysta z tego – obiecał prezes. - Wszędzie można wygrać, także tutaj...
Jak wiadomo opolskie, obok kilku innych województw zachodniej Polski, nie jest elektoratem partii, której przewodzi Kaczyński. Stąd przemówienie prezesa, chociaż kierowane tylko do swoich, miało porywać całą Opolszczyznę, ale było dość letnie. Po prezesie wystąpił premier Morawiecki, który entuzjastycznie zarzucił zebranych cyframi, liczbami i kilometrami wybudowanych (i planowanych) przez ten rząd dróg, szyn i mostów.
„Mateuszek-kłamczuszek” - nazwał go szef PSL na odbywającej się równolegle konwencji.


Władysław Kosiniak-Kamysz: Będzie las, będzie PSL...

Prezes partii ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz na konwencję wszedł na salę z przytupem. Przy dźwiękach głośnej muzyki, w koszuli bez krawata, przybijając piątki i pstrykając selfie.
Swoje wystąpienie zaczął językiem sportowym. Wg niego wybory „to sprint, maraton, a często bieg z przeszkodami”. Czyli taki – trójbój. Zabrzmiało nieźle, ale dalej było już gorzej, bo stwierdził że PSL jest gotowe do tych wszystkich biegów w nadchodzących wyborach.
Jak się znam na biegach, to trudno równocześnie przygotować się do tak różnych dystansów, jak sprint, bieg z przeszkodami i maraton. Do każdego stosuje się inny cykl przygotowawczy. A już sformułowanie „gramy u siebie i wygramy te wybory” można odnieść raczej do piłki kopanej niż królewskiego dystansu. Prawdziwi biegacze mogą równie dobrze zwyciężać na wyjazdach.
Prezes ludowców nie pozostawał oczywiście dłużny Kaczyńskiemu, a szczególnie Morawieckiemu, który najwyraźniej walczy z ludowcami o rząd dusz na wsi.
Barwnym porównaniom, przysłowiom i parafrazom w wystąpieniu nie było więc końca. Np. takie:
- Był las - nie było was, będzie las - nie będzie was. Był PSL - nie było PiS-u, będzie PSL - nie będzie PiS-u.
- A za ile ten las? – zapytałby pewnie Kuba Goldberg. - I ile można stracić?

Włodzimierz Czarzasty: Chory na władzę Kaczyński?

W Dąbrowie Górniczej na partyjnym mityngu SLD też było „po amerykańsku”. Muzyka, banery, uśmiechnięte twarze. Lider ugrupowania Włodzimierz Czarzasty najpierw zaapelował, aby jedynym spoiwem łączącym opozycję nie była nienawiść do PiS-u, ale przyszłość Polski i troska „o to, co będzie po PiS-ie”. Zapowiedział, że polska lewica chce państwa świeckiego, z religią poza szkołami, wypowiedzenia konkordatu, opodatkowania kleru i traktowania księży tak samo jak innych obywateli. Odważne.
Opozycji zaproponował trzypunktowy pakt: wszyscy mają pilnować uczciwości wyborów samorządowych, w drugiej turze wszyscy popierają przedstawiciela opozycji, a po wyborach nikt nie wchodzi w koalicję z PiS. A potem już rozdawał razy: – Chcę usłyszeć od Grzegorza Schetyny, że się na to zgadza, zapraszam też Kukiza, który krytykuje PiS.
Nie omieszkał przypomnieć, że stowarzyszenie Kukiz wprowadziło do parlamentu osoby podejrzewane o poglądy faszystowskie. Na koniec zapytał retorycznie: - Czy chcecie, aby Polską rządził chory na władzę Kaczyński?

Grzegorz Schetyna: PiS idzie zniszczyć samorząd

A Platforma Obywatelska, Nowoczesna i Inicjatywa Polska będą go bronić. Taka była wymowa sobotniej konwencji Koalicji Obywatelskiej. Odpowiedzią był tzw. „sześciopak”, czyli 6 kroków do przyszłości. - Tylko razem, tylko silni pokonamy zagrożenie samorządności, zagrożenie wolności i prawa, jakimi są dzisiaj rządy PiS- wołała Barbara Nowacka, wschodząca liderka KO.
Ale czy motto, piosenka Marka Grechuty „Dni, których nie znamy”, przy dźwiękach której weszła na salę razem z Grzegorzem Schetyną i Katarzyną Lubnauer  daje tę nadzieję na 21 października?

Ryszard Marut



autor: red

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz