Tygodnik Ciechanowski

Poniedziałek, 20 maja 2019

Już teraz zamów e-prenumeratę Tygodnika Ciechanowskiego. W e-prenumeracie taniej!
fot. K. Kowalski
fot. K. Kowalski

Nie klient, a pacjent

20.12.2018 12:00:00

Rozmowa z magistrem farmacji Dariuszem Kozarem, właścicielem apteki w Ciechanowie

- Od dawna jest pan aptekarzem?

- Od 1977 roku.

- Z czym kojarzy się panu apteka?

- Dla mnie apteka to dokładność, spokój i cisza. Jako młody chłopak chodziłem z mamą do apteki w moim rodzinnym Sulejowie. Do dziś pamiętam stojące w niej masywne meble z dziesiątkami szufladek, od góry do dołu. I ten piękny, charakterystyczny zapach. Apteka to całe moje życie. Spędziłem w niej ponad 40 lat.

- Dlaczego został pan farmaceutą?

- Bo się zakochałem w pewnej dziewczynie, która szła na wydział lekarski Akademii Medycznej w Łodzi. Też złożyłem tam dokumenty, chociaż początkowo w ogóle nie zamierzałem iść na żadne studia. Nie dostałem się, zabrakło mi jednego punktu. Aby być bliżej dziewczyny, poszedł więc na farmację.

- Z tego wynika, że został pan farmaceuta przez przypadek. Nie żałuje pan tej decyzji?

- Absolutnie.

Cały wywiad w TC" z 31 grudnia.

autor: Krzysztof Kowalski

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz