Tygodnik Ciechanowski

Sobota, 20 lipca 2019

Już teraz zamów e-prenumeratę Tygodnika Ciechanowskiego. W e-prenumeracie taniej!

Serce Prezydenta

14.01.2019 16:32:15

To, co wydarzyło się w niedzielę na orkiestrowej scenie w Gdańsku, wydaje się być jakimś koszmarnym snem. Przebudzimy się i odetchniemy... To nie mogło zdarzyć się naprawdę... Niestety, zdarzyło się. Cała Polska jest w szoku.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, człowiek otwarty, uczynny, lubiany i szanowany gospodarz miasta, został zaatakowany przez nożownika i ciężko poraniony. Jego życia, mimo wysiłku lekarzy, nie udało się uratować.

Do ataku na prezydenta doszło to po tym, jak przemawiał do zebranych wolontariuszy, darczyńców, ludzi wspierających całą piękną akcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Do swoich gdańszczan.

Dziękował im i gratulował ofiarności, otwartych serc, chęci niesienia pomocy innym.
- Gdańsk jest szczodry i dzieli się dobrem - cieszył się i pochwalił, że do jego puszki, z którą chodził po mieście, „wpadło” ponad 5 tys. zł. Chwilę później padł od ciosów…
No właśnie czyich? Szaleńca, kryminalisty, przeciwnika politycznego, drugiego „malarza
Eligiusza Niewiadomskiego”?

Kim jest 27-letni mieszkaniec Gdańska (z przeszłością kryminalną), który zadał śmiertelne dla życia prezydenta Adamowicza ciosy w serce? Jakie pobudki kierowały jego działaniem? Dlaczego swoją nienawiść skierował
akurat przeciwko prezydentowi Gdańska, który w żaden sposób, bezpośredni czy pośredni, nie miał z nim nic wspólnego? Na razie poczekajmy z odpowiedziami na te pytania. Nie wyobrażam sobie, żeby opinia publiczna ich nie uzyskała.

Sami sobie też musimy odpowiedzieć na pytania, czy sposób komunikowania się, poziom dyskursu społecznego (ze szczególnym uwzględnieniem polemik politycznych i sejmowych), zachowanie najważniejszych dygnitarzy w państwie, treści dosadnych wpisów internetowych, jakość programów telewizyjnych i publicystyki prasowej –
nie mogły wpłynąć na motywy działania nożownika, potencjalnego zabójcy?

Takie sytuacje znane są w  odleglejszej i bliskiej historii w wielu krajach, w Polsce klasycznym tego przykładem jest wspomniany Eligiusz Niewiadomski, który na wskutek sączącej w serce jad ideologii porwał się na życie pierwszego prezydenta niepodległej Polski Gabriela Narutowicza.
Ta refleksja czeka nas pilnie i jako zbiorowość, i indywidualnie każdego z nas.
Łączymy się w bólu z Bliskimi Prezydenta Pawła Adamowicza.
RYSZARD MARUT

autor: RM

Komentarze Internautów (2)dodaj komentarz