Tygodnik Ciechanowski

Wtorek, 20 sierpnia 2019

Szanowny Kandydacie zapoznaj się z cennikiem ogłoszeń wyborczych w ,,TC" i zaprezentuj swój program. Zapraszamy Państwa do biura ogłoszeń ,,TC", Ciechanów, ul. Ściegiennego 2, tel. 23 672 44 96, e-mail: ogloszenia@tc.ciechanow.com

Kontekst. Książę i niemowlak

25.01.2019 20:00:00

W czerwcu 2016 roku, na kilka dni przed referendum w sprawie brexitu, apelowałem w tym miejscu: „Wielka Brytanio, zostań...”. Nie wiem, dlaczego nikt mnie nie słuchał. I mamy to, o czym pisałem, opierając się zresztą na opinii ekspertów - „scenariusze od najbardziej czarnych (zarówno dla Wyspiarzy, jak i Europejczyków) do neutralnych, a nawet optymistycznych”. Może z małą poprawką – scenariuszy optymistycznych brak.

 Do rozstrzygnięcia najważniejszego teraz problemu, jak wyjść, nie paląc za sobą mostów na kanale, pozostały zaledwie 2 miesiące. Kibicuję całej większej połowie Brytyjczyków, którzy teraz  chcieliby pozostać w Unii Europejskiej. Oczywiście również wszystkim Polakom, którzy związali swój los, na stale lub czasowo, z tym krajem.

Tymczasem w Zjednoczonym Królestwie głośnym wydarzeniem, które zajęło uwagę poddanych Jej Królewskiej Mości, był wypadek z udziałem księcia Filipa, małżonka królowej.Filip, który prowadził land rovera, wymusił pierwszeństwo i zderzył się z autem osobowym. Miało to miejsce niedaleko wiejskiej rezydencji królewskiej, w hrabstwie Norfolk. Według informacji brytyjskiego dziennika „The Sun" książę zderzył się z osobowym autem, w którym podróżowały dwie kobiety oraz niemowlę. Na szczęście tylko kobiety doznały drobnych obrażeń, książę i niemowlak wyszli z wypadku bez szwanku.
Zdarzenie to zaprzątnęło na pewien czas media brytyjskie, które odetchnęły od atmosfery okołobrexitowej. Na pierwszych stronach gazet można było obejrzeć miejsce wypadku oraz wstrząśniętego i zszokowanego małżonka królowej obok przewróconego land rovera.

No i parę smaczków. Pierwszy – książę Filip ma 97 lat! Drugi - nie był to pierwszy wypadek z jego udziałem, ale podobno już czwarty. To przypomina trochę starą historię księżniczki Anny (córki Elżbiety II i Filipa), która co pewien czas miała przygody z koniem. „I znów księżniczka Anna spadła z konia” - śpiewała nawet Ewa Bem.  
Trzeci smaczek - starszy pan Filip uwielbia prowadzić samochód, na przejażdżki wybiera się sam lub w towarzystwie szofera (który zazwyczaj siedzi... po lewej stronie). Mimo próśb małżonki i dzieci podobno wymykał się po cichu z pałacu i objeżdżał okolicę. Syn Karol (zresztą też książę) przyznał nawet którejś gazecie, że nakłania ojca do porzucenia tego hobby. Na razie bez skutku.
No to tabloid „Daily Mail” zamieścił zdjęcie księcia za kierownicą z tytułem ostrzegawczym: „Filip znów jeździ!”.
(Czy może państwu to z czymś się kojarzy? Z jakąś kolumną rządową na przykład...?)

Ale książę to postać w Zjednoczonym Królestwie znana, szanowana i lubiana. Porzucił dobrze zapowiadającą się karierę wojskową, a potem przez 65 lat rządów Elżbiety krok w krok podążał za Jej Wysokością, zachowując przy tym swoją indywidualność i niezależność. Nigdy nie zrobił poważniejszej rysy na tronie królowej, przeciwnie – znalazł sobie obszary, w których uzupełniał i ocieplał wizerunek królestwa. Dość powiedzieć, że samodzielnie wziął udział w ponad 22 tys. wydarzeń i wygłosił 4.594 przemówienia.

Rok temu książę postanowił zrezygnować z pełnienia obowiązków reprezentacyjnych rodziny królewskiej, publicznie pokazuje się rzadko. Z przyjemności zostało mu prowadzenie samochodu. Podobno 20 lat temu skłoniono go do zaniechania pilotowania samolotów.

Przy okazji wypadku rozgorzała w Anglii dyskusja na temat wieku, do którego można zasiadać w fotelu kierowcy. Jest grupa, która uważa, że 97 lat to na pewno zbyt wiele, chociaż w Wielkiej Brytanii jeździ ponad 10 tys. stuletnich kierowców.
I jeszcze jedno – w momencie wypadku Filip nie miał zapiętych pasów, został za to upomniany przez policję. A niemowlak siedział na kolanach matki! I też został upomniany. No i jak tu nie kochać monarchini i jej poddanych.

Ryszard Marut

autor: red

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz