Tygodnik Ciechanowski

Sobota, 16 lutego 2019

Już teraz zamów e-prenumeratę Tygodnika Ciechanowskiego. W e-prenumeracie taniej!
fot. Kak
fot. Kak

Adwokat psów

01.02.2019 13:50:00

Rozmowa z zoopsychologiem Przemysławem Domalewskim opowiadającym o swojej pasji do pracy ze zwierzętami.

*Jakie były pana początki pracy ze zwierzętami?

- Zaczęło się od mojej pasji. Jako dziecko jeździłem konno oraz uwielbiałem kontakt z każdym zwierzęciem. Następne pomagałem w hodowli psów rasowych, później byłem wolontariuszem w fundacji, która zajmowała się rehabilitacją ludzi z wykorzystaniem psów. W konsekwencji zebrania doświadczenia od 2014 roku prowadzę swoją szkołę dla psów.

*Czym pan konkretnie się zajmuje i na czym pana pomoc polega?

- Jestem takim trochę adwokatem tych zwierząt. Pomagam właścicielom z problemami takimi jak agresja, lękliwość czy nadpobudliwość. Zajmuję się również szkoleniem – czyli nauką komend, przywołaniami czy nie zjadaniem odpadków na zewnątrz. Przygotowuję również zwierzęta na wystawy czy też zawody.

*Zoopsycholog to stosunkowo nowy zawód. Jest tożsamy z zawodem behawiorysty?

- Tak, zoopsycholog, jest tym samym co behawiorysta. Jednakże należy pamiętać, że zawód behawiorysty nie jest regulowany prawnie, więc co za tym idzie każdy może się nazwać behawiorystą. Dla porównania zoopsycholog i treser psów są już na liście zawodów.

Cała rozmowa Katarzyny Kozłowskiej w kolejnym wydaniu TC

autor: Paw

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz