Tygodnik Ciechanowski

Środa, 22 maja 2019

Już teraz zamów e-prenumeratę Tygodnika Ciechanowskiego. W e-prenumeracie taniej!

datetime: 2019-05-22 21:33:29 (CEST)
errornum: 1024
errortype: User Notice
errormsg: Smarty error: html_image: unable to find '/var/www/vhosts/tc.ciechanow.pl/httpdocs/resources/image/aktualnosci/min/201903010957554. Łukasz orysiak 2b'
scriptname: /var/www/vhosts/tc.ciechanow.pl/httpdocs/engine/lib/smarty/Smarty.class.php
scriptlinenum: 1092
requesturl: /aktualnosc-17944-gorzkie_zycie_slodkiego_lukasza.html
requestbrowser: CCBot/2.0 (https://commoncrawl.org/faq/)
Wystapil blad na stronie
fot. IK

Gorzkie życie słodkiego Łukasza

01.03.2019 09:50:00

Po lekcjach w szkole podstawowej uczęszcza do szkoły muzycznej. Uczy się gry na fortepianie i śpiewa. Marzy, by tworzyć muzykę. Ale jego życie nie należy do słodkich.

Łukasz Orysiak z Ciechanowa, choć nie wygląda na osobę, która ma poważne dolegliwości zdrowotne, choruje na cukrzycę typu 1. Cały czas musi pamiętać o pomiarach glikemii, posiłkach o określonych porach i żyć w wyznaczonym przez chorobę rytmie.

- Objawy choroby, teraz to wiemy, wystąpiły wcześniej, niż ją zdiagnozowano. Syn miał poty zlewne o zapachu acetonu, mówił, że nie ma siły nosić plecaka, że kurtka jest ciężka – wspomina pani Maria. Jej mąż Mariusz Orysiak dodaje.

 – Chudł strasznie, robił się z niego niemal kościotrup, a do tego ciągle chorował. Gdy Łukasz poszedł do I klasy Szkoły Podstawowej nr 6 im. T. Kościuszki w Ciechanowie, od 14 września aż do listopada był chory. W listopadzie wydawało się, że jest zdrowy. Kolejny raz zrobiliśmy mu badania, w tym badanie moczu, a wtedy okazało się, że w moczu jest cukier. Potem powtórne badanie krwi wykazało ponad 400 mg/dL cukru – relacjonuje mama chłopca.

Cały reportaż Izabeli Koby-Mierzejewskiej w aktualnym wydaniu TC

autor: Paw

Komentarze Internautów (1)dodaj komentarz

  • Witold Fydrych, 2019-03-04 11:48:14
    Niezakaźna epidemia XXI wieku
    Ogólnie przyjęte jest to, że jeżeli czegoś nie widać, to tego nie ma. Przewlekłej, nieuleczalnej choroby jaką jest cukrzyca typu 1 nie widać, a ona jest i sieje spustoszenie w organizmie chorego. Samodyscyplina i ciągła, długotrwała pomoc rodziców pozwala na redukcję powikłań cukrzycowych, które mogą nastąpić po latach. Ważna jest edukacja społeczna i wrażliwość na potrzeby otoczenia. Diabetycy są wśród nas i nikt nie wie kto jako następny dołączy do ich grona. Dodam jeszcze, że cukrzyca typu 1 nie powstaje że złej diety, braku ruchu czy nadmiernego spożywania słodyczy. To jest mit, który stygmatyzuje diabetyków typu 1.