Tygodnik Ciechanowski

Czwartek, 18 lipca 2019

Już teraz zamów e-prenumeratę Tygodnika Ciechanowskiego. W e-prenumeracie taniej!
fot. red
fot. red

42 km biegiem po Barcelonie

28.03.2019 15:25:00

Stolica Katalonii każdemu kojarzy się inaczej. Mnie od razu zaświtała myśl: Barcelona=maraton...

 Decyzja dojrzewała przez kolejne tygodnie. W zasadzie nie było argumentów przeciw, natomiast za – wszystkie. Atrakcje turystyczne, pozostające w pamięci kibica wydarzenia sportowe sprzed lat: Mistrzostwa Świata w kolarstwie szosowym w 1973 roku ze złotymi medalami Szurkowskiego i polskiej drużyny, Mistrzostwa Świata w piłce nożnej w 1982 roku i 3. miejsce reprezentacji Polski pod wodzą Antoniego Piechniczka, letnie Igrzyska Olimpijskie w 1992 roku, gdzie oprócz 3 złotych medali Polaków niezapomnianym widowiskiem był finał turnieju piłki nożnej Polska – Hiszpania.
Warto byłoby „wpisać” się w tę piękną historię sportową swoim startem – pomyślałem odważnie. Tak też zrobiłem..

Trasa maratonu zaplanowana została przez organizatorów tak, aby wyeksponować najpiękniejsze miejsca Barcelony. Dla mnie będzie swego rodzaju retrospekcja, bo poprzednie dni spędzałem na zwiedzaniu miasta.
Pierwsze trzy kilometry mijają dosyć szybko w zaplanowanym wcześniej tempie ok. 5 minut na kilometr. Nie zdążyłem jeszcze dobrze zebrać myśli, a już z prawej strony w całej krasie ukazuje się stadion Camp Nou – największy obiekt piłkarski w Europie, mogący pomieścić na trybunach blisko 100 tysięcy widzów.
Jeszcze wczoraj oglądałem tu na żywo Dumę Katalonii w meczu o ligowe punkty z Rayo Vallecano. Stadion, który od zewnątrz, a jeszcze bardziej od środka sprawia duże wrażenie, wraz z zapełnianiem się trybun kibicami wygląda niesamowicie...

Przez kilka kilometrów trzymamy jeden krok z rozmownym Włochem. Pogawędka dotyczy oczywiście biegania i piłki nożnej. Dowiaduję się, że mój towarzysz nie kibicuje „pistolero” Krzysztofowi Piątkowi i AC Milan, lecz FC Barcelonie. No to go zostawiam...

 I wreszcie jest! Na 39. kilometrze Kolumb. Krzysztofie, czemu kazałeś na siebie tak długo czekać... Pomnik odkrywcy Ameryki usytuowany jest na środku Placa Portal de la Pau obok Port Vell (Stary Port), wzniesiony został w 1888 roku również z okazji wystawy światowej Expo. Upamiętnia on powrót żeglarza-odkrywcy 3 kwietnia 1493 roku z pierwszej wyprawy do Indii Zachodnich. Pomnik w formie kolumny o łącznej wysokości 60 m zwieńczony jest 7-metrową statuą z postacią Kolumba wskazującego palcem wyjście z portu. Prace budowlane trwały siedem lat, ale opłacało się, bo to obecnie najwyższy na świecie - spośród 64 - pomnik tego znanego żeglarza.
Pozostały ostatnie trzy kilometry...Nogi, płuca i wszystkie części ciała odmawiają posłuszeństwa...

 Witold  Tarnowski

 Cały reportaż w aktualnym wydaniu Tygodnika

autor: Red.

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz