Tygodnik Ciechanowski

Środa, 19 czerwca 2019

Już teraz zamów e-prenumeratę Tygodnika Ciechanowskiego. W e-prenumeracie taniej!

Ponad 200 tys. zł za działkę dla syna byłego starosty przasnyskiego

12.06.2019 12:23:34

Syn byłego starosty przasnyskiego Zenona Szczepankowskiego otrzymał najwięcej pieniędzy za nieco ponad hektarową działkę w chorzelskiej strefie ekonomicznej - 206 tys zł. Powiat wykupił ją dla potrzeb wspomnianej strefy, a nowa władza twierdzi, że musieli to zrobić, bo procedura była już w toku. Sąsiednie działki kupowano za ok 25 tys. zł za hektar.

Radni powiatowi podczas ostatniej sesji nie ukrywali niesmaku, bo choć wszystko odbyło się zgodnie z prawem, to młody Szczepankowski dostał najwięcej pieniędzy w porównaniu do pozostałych właścicieli. Ziemię wywłaszczył wojewoda. Najpierw zaproponował niższą kwotę, ale właściciel się nie zgodził. Ostatecznie sprzedano ją za ponad 230 tys. zł (206 tys. zł za ha).

Na terenie Chorzel powiat posiada prawie 92 ha gruntów. W latach 2011-2017 zostały one kupione przez powiat dla potrzeb funkcjonowania strefy gospodarczej. Niektóre były nabywane, część wywłaszczana. Ich zakup kształtował się od 25 tys. zł do ponad 206 tys. zł za hektar. Radni nie ukrywali, że dziwi ich rozpiętość cen sprzedaży, tym bardziej, że większość sąsiaduje ze sobą. Zdaniem Zenona Szczepankowskiego, który mówił, że proces wykupu gruntów pod strefy trwał dziesięć lat, mogły zmieniać się ceny działek, jak to działo się przecież w całej Polsce.

– Starosta nie wycenia tych działek, a ostatnie wyceniał resort wojewody – tłumaczył. Wyjaśnił też, że miejsce, które wybrano na powstanie strefy było jedynym z możliwych. Odrolnienie innych działek mogłoby kosztować nawet do 600 tys. zł za hektar.
Wicestarosta Waldemar Trochimiuk stwierdził, że działki były sprzedawane na podstawie mediacji, stąd w toku negocjacji osiągano niższe ceny. Natomiast działki za 100 tys. i 206 tys. zł zostały kupione przez powiat na podstawie tzw. specustawy, czyli wywłaszczenia. Pozwala ona zabrać komuś działkę na pas drogowy. Nie może być wtedy prowadzonych negocjacji i ceny są wyższe – mówił Trochimiuk. 

autor: kak

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz