Tygodnik Ciechanowski

Piątek, 18 października 2019

Kontekst. Podzielić to, co łączy

22.09.2019 12:00:00

- Załatwimy tę sprawę. Będzie województwo Warszawa i okolice, i województwo mazowieckie – przemówił prezes PiS na spotkaniu wyborczym w Siedlcach. W ten sposób rach-ciach podzielił całe Mazowsze. Stolica województwa mazowieckiego byłaby (w domyśle) w miejscu, w którym padł pomysł, czyli w... Siedlcach.

 
Wśród rozlicznych cech charakteru ma Jarosław Kaczyński i tę osobliwą – do perfekcji opanował jedno z podstawowych działań matematycznych, a mianowicie dzielenie. A trzeba przyznać, że nie idzie na łatwiznę. Dzieli tam, gdzie wydaje się to niepotrzebne, gdzie większość raczej by chciała łączyć.

Kogo i czego już Kaczyński w ciągu tych długich lat politycznej działalności nie podzielił. Na samym początku Lecha Wałęsę z Tadeuszem Mazowieckim i jego obozem (to jeszcze razem ze swoim bratem), po czym zaraz podzielił (poróżnił) się na śmierć i życie z prezydentem Wałęsą… Ale nie sięgajmy tak daleko. Majstersztykiem w jego wykonaniu był podział  ofiar i żałobników smoleńskich (przy wydatnej pomocy A. Macierewicza), sędziów (tu posiłkował się ministrem Ziobro), Polaków (na prawdziwych i tych z ukrytą  obcą opcją), katolików, posłów, przedsiębiorców, dziennikarzy… Co wystąpienie, to nowy podział. Mamy już dokładnie podzielony naród, teraz przyszła pora na kraj.
To akurat nic nowego. Już podczas poprzednich wzrostów aktywności JK i jego partii (np. kampanie wyborcze) niczym króliki z kapelusza były wyciągane (i zaraz chowane) propozycje nowych województw. Pamiętamy niedawny pomysł (jako autor wystąpił minister Sasin) przyłączenia okolicznych powiatów do miasta stołecznego Warszawy. Referenda (nie)zainteresowanych samorządów wdeptały ten genialny projekt w ziemię.
Ale dzielenie trwa w najlepsze. Jest spotkanie partyjne w okolicach Koszalina lub Słupska, to dzielimy Wschodnie Pomorze (przez zachodnie) i wychodzi nam woj. środkowopomorskie (brawa widowni). Konwencja pod Jasną Górą, gdzie Śląsk styka się z Małopolską, to dlaczego by nie wykroić woj. częstochowskiego? (lokalni patrioci mile połechtani).
Mazowsze z Warszawą? Kto powiedział, że muszą być razem? Przecież ten region idealnie nadaje się do podzielenia, bo według lidera PiS w ten sposób rozwiąże się problem „zawyżania przez stolicę dochodu na mieszkańca w obrębie Mazowsza” (nieprawda, bo już rok temu Warszawa i reszta Mazowsza stanowią dwie odrębne jednostki statystyczne – o tym na str. 7).

Nie wiem, czy w Siedlcach ktoś uwierzył, że to miasto może być stolicą Mazowsza. Nie sądzę. Podobne pomysły 4 lata temu przedstawiała Beata Szydło podczas wizyty w Płocku. A jest jeszcze Radom z walczącym jak lew o wielkość tego miasta ministrem Markiem Suskim. Nie na darmo reaktywowano już tam lotnisko, które cieszy się wielką popularnością, bo z niego bliżej... na południe. No to zostały jeszcze Ciechanów i Ostrołęka…
Na szczęście władze, samorządy, a przede wszystkim mieszkańcy byłych miast wojewódzkich (i innych też) nie przejęli się pomysłami JK.
Nie dadzą podzielić Mazowsza, nie pozwolą odebrać sobie Warszawy jako jej stolicy.

 Ryszard Marut

A swoją drogą, ciekawe byłoby połączenie komunikacyjne z Żuromina do urzędu wojewódzkiego w Siedlcach... Najkrócej przez Ciechanów, Pułtusk, Wyszków i Węgrów.

autor: red

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz