Tygodnik Ciechanowski

Piątek, 18 października 2019

fot. Archiwum
fot. Archiwum

Najważniejszy dla mnie jest człowiek

09.10.2019 08:30:00

Rozmowa z Beatą Jóźwiak, wicestarostą pułtuskim, radną Rady Powiatu w Pułtusku, kandydatką do Sejmu RP – lista nr 1 Polskie Stronnictwo Ludowe Koalicja Polska, miejsce 3

Powiat Pułtuski, którego jest Pani wicestarostą, znalazł się na 5. miejscu w rankingu wydatków inwestycyjnych samorządów 2016 – 2018. Awansował z miejsca 13., wcześniej zajmował miejsce 67. Jakie inwestycje spowodowały ten awans?

Trudno wymienić wszystkie inwestycje, najważniejsze z nich to: utworzenie Domu Pomocy Społecznej w Pułtusku, budowa sali gimnastycznej przy Liceum im. P. Skargi, rozbudowa Środowiskowego Domu Samopomocy, termomodernizacja budynków szkolnych oraz remont i przebudowa 64 km dróg. Udało nam się w V kadencji wiele zrobić w prawie wszystkich obszarach działalności powiatu dzięki umiejętności współpracy i pozyskiwania środków z funduszy europejskich i krajowych. Wysokie miejsce w ogólnopolskim rankingu jest powodem do zadowolenia i dobrym dowodem uznania naszych starań. Jednak w codziennej pracy najbardziej cieszą nas opinie mieszkańców powiatu, którzy dostrzegają naszą pracę i rzeczywistą realizację obietnic wyborczych.

W ubiegłym roku Powiat Pułtuski jako jeden z czterech powiatów w Polsce nagrodzono za organizację rodzinnej opieki zastępczej. Jakie działania Zarządu Powiatu i Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie przyczyniły się do tej nagrody? Czy PCPR kontynuuje pani działania z czasów, gdy zarządzała Pani tą placówką?

Powiat Pułtuski otrzymał wyróżnienie, ponieważ w roku 2017 i 2018 nie umieścił żadnego dziecka w instytucjonalnych formach pieczy zastępczej, kierując dzieci wyłącznie do form rodzinnych. Obecnie mamy takich rodzin 45: 25 spokrewnionych, 18 niezawodowych i 2 zawodowe oraz dodatkowo rodzinny dom dziecka. Jako dyrektor PCPR chciałam robić coś więcej, nie tylko ograniczać się do standardowych działań, dlatego realizowałam wiele projektów skierowanych do: osób niepełnoprawnych, osób długotrwale bezrobotnych, rodzin zastępczych i usamodzielniających się wychowanków rodzinnej pieczy zastępczej. W lipcu 2008 r., co uważam za duży sukces, utworzyłam w powiecie pułtuskim pierwszą rodzinę zastępczą zawodową; do dziś przebywało w niej ok. 50 dzieci. Zainicjowałam Dzień Rodzicielstwa Zastępczego. Organizowałam wernisaże twórczości osób niepełnosprawnych. Te i inne działania PCPR kontynuuje, co bardzo mnie cieszy, bo z pomocą społeczną czuję się w sposób szczególny związana.

Te związki z pomocą społeczną widać w pani pracy jako wicestarosty. Dlaczego zależało Pani na otwarciu Domu Pomocy Społecznej w Pułtusku, skoro istnieją DPS w Obrytem i Ołdakach?

Szukaliśmy możliwości i pomysłu na zagospodarowanie wolnych powierzchni pułtuskiego szpitala i zdecydowaliśmy się na utworzenie Domu Pomocy Społecznej dla osób przewlekle psychicznie chorych. Wszystkie nasze domy w Obrytem, Ołdakach i Pułtusku są placówkami przeznaczonymi dla osób, które nie kwalifikują się do leczenia szpitalnego, lecz z uwagi na podeszły wiek, schorzenia, warunki rodzinne, mieszkaniowe i materialne oraz sytuację życiową wymagają stałej opieki. Starzenie się społeczeństwa spowodowane m.in. wydłużaniem się przeciętnego trwania życia człowieka oraz mniejszą liczbą urodzeń determinuje rozwój systemu opieki długoterminowej. I to było też decydujące przy podejmowaniu decyzji. W najbliższych planach mamy utworzenie Centrum Opiekuńczo-Mieszkalnego, które również poszerzy ofertę z zakresu pomocy społecznej w naszym powiecie, a będą mogli korzystać z niego i mieszkańcy innych powiatów, np. makowskiego.

Nie tylko mieszkańców powiatu pułtuskiego cieszy otwarta w minionym roku sala gimnastyczna przy Liceum Ogólnokształcącym im. Piotra Skargi. Wśród osób, bez których ta wyczekiwana inwestycja nie powstałaby, starosta Jan Zalewski wymienia Panią. Czy to było największe wyzwanie, jakie Pani podjęła w minionej kadencji?

Budowa sali gimnastycznej była na liście najpilniejszych inwestycji od samego początku mojego i starosty Jana Zalewskiego urzędowania. Wiedzieliśmy, że to inwestycja wyczekiwana przez pokolenia uczniów, nauczycieli i rodziców. Dla mnie było jasne, że szkoła z taką tradycją, jedna z najstarszych szkół w Polsce, powinna mieć salę gimnastyczną z prawdziwego zdarzenia. Pisanie wniosku i realizacja inwestycji wymagała zaangażowania i współpracy wielu osób. Jednak zawsze, kiedy jestem w naszym Liceum, stwierdzam, że było warto. Mamy piękną i nowoczesną salę. Dodatkowo prace, które zostały wykonane przy budynku: wymiana pokrycia dachu, remont elewacji i parkanu, osuszenie budynku, wpłynęły niewątpliwie na estetykę szkoły. Przyznaję, budowa sali gimnastycznej była największym wyzwaniem w minionej kadencji, wyzwaniem wartym podjęcia.

Czy budowę sali gimnastycznej jednocześnie uważa Pani za swój największy sukces?

Moim największym sukcesem są praca i współpraca z ludźmi, którzy chcą działać na rzecz innych i myślą podobnie jak ja. Spotykałam ich na każdym etapie mojego życia zawodowego. Natomiast w dziedzinie inwestycji, rzeczywiście budowę sali gimnastycznej mogę uznać za sukces. Jako swój duży sukces wymieniam też utworzenie, a następnie rozbudowę Środowiskowego Domu Samopomocy. O utworzenie Domu zabiegałam jeszcze jako dyrektor PCPR i uważam, że to jedna z lepszych inwestycji, ponieważ jest to przede wszystkim inwestycja w ludzi. Jestem szczęśliwa, gdy widzę, że osoby niepełnosprawne znalazły tu drugi dom, swoje miejsce, w którym czują się bezpiecznie i mogą rozwijać swoje zainteresowania, uczyć się różnych życiowych umiejętności. Osiągnięcia zawodowe nie cieszyłyby mnie, gdyby nie mój sukces osobisty i szczęśliwa rodzina. Od prawie 30 lat jestem mężatką, mam dwie córki, a od roku wnuczkę.

Odnoszę wrażenie, że Pani praca jako wicestarosty, w której dała się Pani poznać jako osoba kompetentna, odpowiedzialna, potrafiąca realizować i tzw. projekty miękkie, i inwestycje, wrażliwa na problemy społeczne i oświatowe, przy tym skromna, daje Pani dużo satysfakcji. Obecnie kandyduje Pani po raz pierwszy do Sejmu RP. Co wpłynęło na podjęcie tej decyzji? Czy łatwo było ją podjąć?

Decyzja o starcie w wyborach parlamentarnych nie była łatwa. Podjęłam ją po wielu rozmowach z rodziną i kolegami z PSL. Ubiegam się o mandat posła na Sejm RP po raz pierwszy. Chcę szerzej wykorzystać swoje doświadczenie zawodowe. Od 25 lat pracuję z zaangażowaniem w samorządzie i jednostkach mu podległych. Znam problemy, z jakimi borykają się samorządy, i wiem, jakie są oczekiwania mieszkańców, zarówno miast, jak i wsi. Dostrzegam potrzebę konkretnych działań, kompleksowych programów i rozwiązań legislacyjnych na każdym szczeblu samorządowym. Najważniejszy dla mnie jest człowiek. Chcę zabiegać o nowe inwestycje oraz poprawę jakości życia mieszkańców okręgu siedleckiego.

Jest Pani trzecią osobą i pierwszą kobietą na liście PSL Koalicja Polska w okręgu siedleckim, obejmującym m.in. powiaty pułtuski i makowski. Czy łatwo kobiecie odnaleźć się w polityce?

Wiele się zmienia. Jest coraz więcej kobiet w polityce krajowej, które mają kompetencje przywódcze. Kobiety pełniące różne funkcje w samorządach pokazują, że można dobrze i efektywnie pracować. Myślę, że wyborców mniej interesuje płeć, a bardziej wiarygodność i skuteczność.

Pani kampania wyborcza rozpoczęła się 2 września przy pomniku Wincentego Witosa w Pułtusku. Dlaczego właśnie w takim miejscu i tego dnia?

To dla polityków i sympatyków Polskiego Stronnictwa Ludowego ważne miejsce. Od wielu lat kiełkował pomysł, aby w godny sposób upamiętnić Wincentego Witosa. Idealną okazją do tego było 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości i uchwała Sejmiku Województwa Mazowieckiego w sprawie ogłoszenia roku 2018 na Mazowszu „Rokiem pięciu Ojców Odnowicieli RP”. Powołaliśmy stowarzyszenie „Pamięć i Tożsamość. Komitet Budowy Posągu – Popiersia Wincentego Witosa”, które czuwało nad realizacją przedsięwzięcia. Uroczyste odsłonięcie pomnika miało miejsce 2 września 2018 r. Myślę, że dla kandydata startującego z listy PSL nie ma lepszego miejsca na początek kampanii, jak właśnie przy pomniku Wincentego Witosa, w rocznicę jego odsłonięcia.

W wyborach do Sejmu konkuruje Pani m.in. z Henrykiem Kowalczykiem, wieloletnim posłem, ministrem środowiska. Nie obawia się Pani tej konkurencji?

Wybory zawsze mają w sobie coś z rywalizacji. Pan Henryk Kowalczyk jest osobą znaną i doświadczoną, obecnie po raz czwarty sprawuje mandat posła. Ja kandyduję po raz pierwszy. Reprezentuję też inny program. PSL Koalicja Polska chce budować silną Polską w oparciu o zasady demokracji, nie zapomina przy tym o naszych wartościach chrześcijańskich i tradycji. Zależy nam, aby pomimo różnic światopoglądowych, pracować dla dobra wszystkich obywateli i w oparciu o dialog społeczny budować naszą narodową wspólnotę. Chcemy łączyć Polaków.

Dlaczego warto zagłosować na Beatę Jóźwiak?

Liczę, że mieszkańcy powiatu pułtuskiego zdążyli mnie już dobrze poznać. Wybory samorządowe, w których uzyskałam mandat radnej Rady Powiatu, traktuję jako wyraz zaufania i jednocześnie docenienie dotychczasowej pracy. Mam nadzieję, że mieszkańcy innych powiatów słyszeli choć trochę o mojej działalności i poznają mnie lepiej dzięki m.in. wywiadom takim jak ten. Jako osoba, która ceni rodzinę, chcę wspierać rodziny poprzez realizację długofalowych i kompleksowych programów. Będę zabiegać o poprawę warunków życia osób z niepełnosprawnościami, wzrost nakładów finansowych na edukację, zwolnienie z opodatkowania emerytur, wsparcie pracowników służby zdrowia i zwiększenie dostępności do specjalistycznej opieki medycznej, poprawę infrastruktury drogowej (obwodnice mniejszych miast) czy poprawę warunków życia na wsi, w tym o wsparcie dla rolników w sytuacjach wystąpienia niekorzystnych zjawisk klimatycznych. W wyborach do Sejmu, 13 października, proszę ponownie o poparcie i oddanie na mnie głosu. Zapewniam, że warto postawić znak „X” przy „trójce” na liście nr 1 PSL Koalicja Polska.

Rozmawiała IK.

Materiał finansowany przez Komitet Wyborczy Polskiego Stronnictwa Ludowego. Rozmowa ukazała się w 39 nr "TC" z 24.09.

autor: IK

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz