Tygodnik Ciechanowski

Poniedziałek, 20 października 2014

Ciąg dalszy sprawy poparzenia starszej kobiety

06.09.2006 09:00:00

Ciechanowska prokuratura skierowała już do miejscowego sądu akt oskarżenia przeciwko pielęgniarce, która w marcu bieżącego roku przyczyniła się do poparzenia starszej kobiety – podopiecznej Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego „Palium” w Sońsku.
Przypomnijmy, staruszka wpadła do wanny z gorącą wodą, gdy miała być kąpana przez jedną z pielęgniarek. Lekarz stwierdził oparzenie drugiego stopnia. Uznano, że chora nie wymaga natychmiastowej hospitalizacji i że można leczyć ją w izolatce ZOL w Sońsku. Na początku przebiegało ono pomyślnie, ale po blisko trzech tygodniach stan kobiety pogorszył się i wtedy zapadła decyzja o umieszczeniu jej w płońskim szpitalu. Tu stan zdrowia staruszki jeszcze bardziej się pogorszył. Zmarła po tygodniu pobytu.
Zbigniew Scharoch, zastępca dyrektora ds. medycznych płońskiego szpitala, wyjaśniał nam wtedy, że pacjentka była schorowana. Wymagała stałej opieki medycznej i od dłuższego czasu nie wstawała z łóżka. Do tego doszło oparzenie, które nie było rozległe, ale ostatecznie wymagało leczenia szpitalnego. W szpitalu kobieta była apatyczna,  odmawiała spożywania jedzenia i nie przejawiała chęci do dalszego życia.
Gdy kobieta zmarła, jej rodzina, mieszkająca w okolicach Płońska, uznała, że powinna złożyć doniesienie do miejscowej prokuratury. Akta pod koniec marca br. trafiły do prokuratury ciechanowskiej.
Jej głównym zadaniem było ustalenie, czy pielęgniarka przyczyniła się do śmierci starszej kobiety. W tym celu powołano biegłego z zakresu medycyny sądowej. Opierając się m.in. na wynikach sekcji zwłok uznał on, że doznane przez podopieczną poparzenia nie miały bezpośredniego wpływu na zgon kobiety.
- Przeciwko pielęgniarce skierowaliśmy już akt oskarżenia. Postawiliśmy jej zarzut z artykułu 157 paragraf 3, uznając, że nieumyślnie spowodowała u poszkodowanej rozstrój zdrowia powyżej 7 dni. Za ten czyn grozi jej grzywna, ograniczenie wolności lub pozbawienie wolności do roku. Sprawa jest już w sądzie. Odbyła się pierwsza rozprawa. Na etapie postępowania przygotowawczego pielęgniarka nie przyznawała się do winy. Dziwiła się, że doszło do poparzenia staruszki, skoro przed rozpoczęciem jej kąpieli łokciem sprawdzała temperaturę wody w wannie – twierdzi Przemysław Bońkowski, zastępca ciechanowskiego prokuratora rejonowego.
RN

autor: R.Nadaj

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz