Od poszukiwania przodków do tablicy pamiątkowej i kapliczki
04.11.2007 14:00:00
Z wykształcenia jest inżynierem, większość życia spędził w Warszawie.
Gdyby 20 lat temu usłyszał, że zamieni się w historyka, będzie wertował
stare dokumenty i wracał do miejsc dzieciństwa i młodości: Wyrzyk,
Nasielska, Ciechanowa, nie uwierzyłby. Dziś Wojciech Wyrzykowski
pracuje nad drzewem genealogicznym, a w Wyrzykach, skąd pochodzi jego
rodzina, ufundował tablicę pamiątkową i kapliczkę.
Kamień z tablicą i kapliczka zwracają uwagę jadących z Ciechanowa do Klukowa. Jedni myślą, że ktoś w pobliżu zginął, inni, że tablica upamiętnia kogoś wybitnego z tego terenu. Niewielu przejeżdżających wie, że te znaki pamięci stanęły na tzw. Sasinowej Górze w Wyrzykach za sprawą tropiciela własnych korzeni.
– Zainspirował mnie rodzinny przekaz, że mój pradziad podczas powstania styczniowego rozbił oddział Kozaków blisko Wyrzyk. Zacząłem szukać informacji na ten temat – zaczyna opowieść Wojciech Wyrzykowski. W pracach Stefana Kieniewicza i
innych historyków potwierdzenia waleczności swego przodka nie znalazł, jednak z dalszych poszukiwań przeszłości rodziny nie zrezygnował. Korzystając m.in. z rad Kazimierza Pacuski z Instytutu Historii PAN przeprowadził kwerendę. Nie raz odwiedził Bibliotekę Uniwersytetu Warszawskiego, Bibliotekę Stołeczną i Archiwum Diecezjalne w Płocku; tu dowiedział się, że ostatnie zachowane księgi metrykalne parafii Klukowo pochodzą z 1695 r., ale nie próbował ich na razie odczytywać.
Związki Wyrzykowskich z Wyrzykami, Nasielskiem, Ciechanowem Ród Wyrzykowskich wywodzi się z Wyrzyk (parafia Klukowo, gm. Świercze), przysiółki jego gniazda nosiły nazwy: Odoje, Wielkie, Gosie, Pękale, Małe, Podleśne, Gałązki. W XV w. część rodu opuściła Ziemię Zakroczymską i przeniosła się m.in. na Podlasie. Wśród herbów rodu wymieniane są Lubicz i Ślepowron. Przodkowie Wojciecha prawo do szlachectwa utracili po rozbiorach.
Wincenty, ojciec Wojciecha, jeden z ośmiorga dzieci, opuścił Wyrzyki i „za chlebem” wyjechał do Warszawy. Żołnierz 1920 r., ranny podczas walk, znalazł swoje miejsce w Nasielsku: prowadził sklep, a jego druga żona Helena zajmowała się domem i wychowywała syna i córkę. Podczas okupacji hitlerowskiej rodzina, chcąc uniknąć wywiezienia na roboty w głąb Niemiec, kilkakrotnie zmieniała miejsce zamieszkania. Bywało, że dzieci gościły u krewnych w Wyrzykach i okolicy; tu pozostała siostra Wincentego i najstarszy brat, który osiadł na ojcowiźnie w Odojach.
Dramatyczniejsze są wojenne losy Wyrzykowskich z Ciechanowa i Warszawy. Dwóch braci stryjecznych Wojciecha, 20-letni Jurek i starszy od niego Lucjan, zostało zamordowanych w Pomiechówku w 1944 r., zaś trzeci Zenobiusz w Królewcu. W 1945 lub 1946 nastąpiła ekshumacja i bracia zostali pochowani na cmentarzu przy ul. Płońskiej w Ciechanowie. Warszawska część rodziny zginęła podczas okupacji lub w powstaniu; ocalała jedynie ciotka Maria Andrzejewska. Przeżył wojnę stryjeczny brat Wojciecha, Tadeusz Wyrzykowski, syn działacza PSL. Ciechanowski prawnik, kandydat do sejmu w 1947 r., był więziony i utracił prawo wykonywania zawodu.
Urodzony w 1930 r. w Nasielsku Wojciech tam spędził dzieciństwo. Po wojnie uczył się w gimnazjum w Ciechanowie, później w Liceum Komunikacyjnym w Olsztynie, po którym otrzymał nakaz pracy w Warszawie. Ukończył studia inżynierskie na Politechnice Warszawskiej, zaś jego siostra Zofia fizykę na Uniwersytecie Warszawskim. W latach 80. był współtwórcą „Solidarności” w Urzędzie Dozoru Technicznego. Mimo że odszedł na wcześniejszą emeryturę, nie od razu zajął się genealogią. Poszukuje przodków dopiero od kilku lat.
Papier przemija, kamień zostaje
- Namawiali mnie, żebym napisał i wydał książeczkę o poszukiwaniu przodków, ale papier, książka to są rzeczy przemijające – tłumaczy Wojciech Wyrzykowski. Szukał materiału trwałego, istniejącego przez stulecia, i znalazł... kamienie. – Doszedłem do wniosku, że to najlepsza forma wyrażenia pamięci o naszych przodkach i przekazania młodym historii – wyznaje.
Jako miejsce postawienia kamienia wybrał wzniesienie po lewej stronie drogi z Ciechanowa do Klukowa w Wyrzykach, tzw. Sasinową Górę, najwyższy punkt w gminie Świercze. Uzyskał zgodę właściciela gruntu Dariusza Ostaszewskiego. I tak obok krzyża pojawił się głaz, a na nim w 2006 r. tablica pamiątkowa z napisem: „W tej ziemi zakroczymskiej powiatu sądowego Nowe Miasto w obrębie wsi: Wyrzyki Wielkie, Gosie, Łoje, Pękale, obejmujących obszar 16 łanów w XV w. i wcześniej, żyli Wyrzykowscy herbu Lubicz, z tego miejsca, w różnych okresach wyszli osadnicy ziemi łomżyńskiej, węgrowskiej, liwskiej, Wizny i Drohiczyna”.
W tym roku starszy pan z rodu Wyrzykowskich ufundował kapliczkę; we wnęce znajduje się drewniana rzeźba wykonana przez Jana Bacławskiego z Łysych, miniaturowa kopia Piety z Watykanu. Na kapliczce widnieje napis „Przepuść Panie ludowi twojemu”.
Według Wojciecha Wyrzykowskiego i tablica na kamieniu, i kapliczka to „pomnik dziękczynny w imieniu przodków i błagalny od żyjących”, głównie od rodu Wyrzykowskich, ale także od innych mieszkańców okolicy. – Po dwudziestu pokoleniach jesteśmy wszyscy krewnymi na tej ziemi – stwierdził pan Wojciech podczas jesiennej uroczystości w Wyrzykach, którą pomogli mu zorganizować: Adam Misiewicz, wójt Świercz, ks. Andrzej Kucharczyk, proboszcz parafii Klukowo, Marzena Kobrzyńska, dyrektor Publicznego Gimnazjum im. Jana Pawła II w Świerczach i Adam Rostkowski, sołtys Wyrzyk. Poświęcenie kapliczki na Sasinowej Górze poprzedziła msza św. w klukowskim kościele i wystąpienie historyka Kazimierza Pacuski na temat szlachty z północnego Mazowsza. Rotę oraz pieśni religijne zaśpiewał chór ze szkoły w Świerczach. Wojciech Wyrzykowski dziękował wspierającym go osobom, m.in. Edwardowi Niesłuchowskiemu z rodziną, krewnemu Dariuszowi Cicholskiemu, Kazimierzowi Wyrzykowskiemu, synowi stryjecznego brata Stefana, rodzinie Chełstowskich.
Moja mała ojczyzna
Dzieci urodzonego w Wyrzykach Wincentego: Wojciech i Zofia mieszkają w Warszawie, część rodziny pozostała w gminie Świercze, część mieszka w Ciechanowie jak Jerzy Wyrzykowski, prezes Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, syn Witolda (to on utracił w czasie wojny trzech rodzonych braci), brata stryjecznego Wojciecha, czy Arkadiusz Wolski, syn siostry Jerzego, Zofii, twórca biżuterii artystycznej.
Na cmentarzu w Klukowie zostali pochowani zmarli przed II wojną światową dziadkowie Wojciecha oraz jego ojciec Wincenty, w Ciechanowie spoczywają stryjeczni bracia i inni krewni. W starej części klukowskiej nekropolii znajduje się grób z II połowy XIX w. Praksedy i Symplicjusza Wyrzykowskich herbu Ślepowron. – To nie jest moja rodzina, ale jeden ród. Warto byłoby ten pomnik odrestaurować – zamyśla się pan Wojciech.
Od kilku lat czuje się coraz bardziej związany z miejscami życia swych przodków, miejscami dzieciństwa i młodości. Zgodziłby się zapewne z Haliną Chełstowską, synową najstarszego mieszkańca Wyrzyk, która w napisanym dwa lata temu wierszu „Moja Ojczyzna” ojczyzną nazwała kolejno: Polskę, Mazowsze, „dumny powiat pułtuski”, „miasto z kamiennym rynkiem”, Świercze, kościół w Klukowie, „prochy ojców w grobach złożone, tradycje pielęgnowane”. Wojciech Wyrzykowski dodałby do tego Warszawę, miasto dorosłości, Nasielsk, miasteczko dzieciństwa, może Ciechanów, w którym się uczył, który odwiedza ze względu na krewnych i groby na „starym cmentarzu”. To jest jego „mała ojczyzna”.
Syn Wincentego Wyrzykowskiego z Wyrzyk chce kontynuować poszukiwania genealogiczne, ufundować w przyszłym roku nową pamiątkową tablicę, nawiązać kontakty z podlaską częścią rodu. Czyni to dla córki i wnuczki, dla syna, dla kolejnych pokoleń, by młodzież nie zapominała o historii i swych korzeniach. Czyni tak, bo czuje się do tego zobowiązany poprzez szlachectwo przodków i „szlachectwo współczesne noszone w sercu”. Wierzy, że przydrożna tablica pamiątkowa i kapliczka przetrwają dłużej niż spisane wspomnienia o przodkach i ich poszukiwaniach.
IZABELA KOBA
Fot. Bolesław Prus
Na zdjęciu:
Ufundowane przez Wojciecha Wyrzykowskiego głaz z tablicą pamiątkową i kapliczka na Sasinowej Górze w Wyrzykach
Artykuł ukazał sie w numerze 44 "TC"
– Zainspirował mnie rodzinny przekaz, że mój pradziad podczas powstania styczniowego rozbił oddział Kozaków blisko Wyrzyk. Zacząłem szukać informacji na ten temat – zaczyna opowieść Wojciech Wyrzykowski. W pracach Stefana Kieniewicza i
innych historyków potwierdzenia waleczności swego przodka nie znalazł, jednak z dalszych poszukiwań przeszłości rodziny nie zrezygnował. Korzystając m.in. z rad Kazimierza Pacuski z Instytutu Historii PAN przeprowadził kwerendę. Nie raz odwiedził Bibliotekę Uniwersytetu Warszawskiego, Bibliotekę Stołeczną i Archiwum Diecezjalne w Płocku; tu dowiedział się, że ostatnie zachowane księgi metrykalne parafii Klukowo pochodzą z 1695 r., ale nie próbował ich na razie odczytywać.Związki Wyrzykowskich z Wyrzykami, Nasielskiem, Ciechanowem Ród Wyrzykowskich wywodzi się z Wyrzyk (parafia Klukowo, gm. Świercze), przysiółki jego gniazda nosiły nazwy: Odoje, Wielkie, Gosie, Pękale, Małe, Podleśne, Gałązki. W XV w. część rodu opuściła Ziemię Zakroczymską i przeniosła się m.in. na Podlasie. Wśród herbów rodu wymieniane są Lubicz i Ślepowron. Przodkowie Wojciecha prawo do szlachectwa utracili po rozbiorach.
Wincenty, ojciec Wojciecha, jeden z ośmiorga dzieci, opuścił Wyrzyki i „za chlebem” wyjechał do Warszawy. Żołnierz 1920 r., ranny podczas walk, znalazł swoje miejsce w Nasielsku: prowadził sklep, a jego druga żona Helena zajmowała się domem i wychowywała syna i córkę. Podczas okupacji hitlerowskiej rodzina, chcąc uniknąć wywiezienia na roboty w głąb Niemiec, kilkakrotnie zmieniała miejsce zamieszkania. Bywało, że dzieci gościły u krewnych w Wyrzykach i okolicy; tu pozostała siostra Wincentego i najstarszy brat, który osiadł na ojcowiźnie w Odojach.
Dramatyczniejsze są wojenne losy Wyrzykowskich z Ciechanowa i Warszawy. Dwóch braci stryjecznych Wojciecha, 20-letni Jurek i starszy od niego Lucjan, zostało zamordowanych w Pomiechówku w 1944 r., zaś trzeci Zenobiusz w Królewcu. W 1945 lub 1946 nastąpiła ekshumacja i bracia zostali pochowani na cmentarzu przy ul. Płońskiej w Ciechanowie. Warszawska część rodziny zginęła podczas okupacji lub w powstaniu; ocalała jedynie ciotka Maria Andrzejewska. Przeżył wojnę stryjeczny brat Wojciecha, Tadeusz Wyrzykowski, syn działacza PSL. Ciechanowski prawnik, kandydat do sejmu w 1947 r., był więziony i utracił prawo wykonywania zawodu.
Urodzony w 1930 r. w Nasielsku Wojciech tam spędził dzieciństwo. Po wojnie uczył się w gimnazjum w Ciechanowie, później w Liceum Komunikacyjnym w Olsztynie, po którym otrzymał nakaz pracy w Warszawie. Ukończył studia inżynierskie na Politechnice Warszawskiej, zaś jego siostra Zofia fizykę na Uniwersytecie Warszawskim. W latach 80. był współtwórcą „Solidarności” w Urzędzie Dozoru Technicznego. Mimo że odszedł na wcześniejszą emeryturę, nie od razu zajął się genealogią. Poszukuje przodków dopiero od kilku lat.
Papier przemija, kamień zostaje
- Namawiali mnie, żebym napisał i wydał książeczkę o poszukiwaniu przodków, ale papier, książka to są rzeczy przemijające – tłumaczy Wojciech Wyrzykowski. Szukał materiału trwałego, istniejącego przez stulecia, i znalazł... kamienie. – Doszedłem do wniosku, że to najlepsza forma wyrażenia pamięci o naszych przodkach i przekazania młodym historii – wyznaje.
Jako miejsce postawienia kamienia wybrał wzniesienie po lewej stronie drogi z Ciechanowa do Klukowa w Wyrzykach, tzw. Sasinową Górę, najwyższy punkt w gminie Świercze. Uzyskał zgodę właściciela gruntu Dariusza Ostaszewskiego. I tak obok krzyża pojawił się głaz, a na nim w 2006 r. tablica pamiątkowa z napisem: „W tej ziemi zakroczymskiej powiatu sądowego Nowe Miasto w obrębie wsi: Wyrzyki Wielkie, Gosie, Łoje, Pękale, obejmujących obszar 16 łanów w XV w. i wcześniej, żyli Wyrzykowscy herbu Lubicz, z tego miejsca, w różnych okresach wyszli osadnicy ziemi łomżyńskiej, węgrowskiej, liwskiej, Wizny i Drohiczyna”.
W tym roku starszy pan z rodu Wyrzykowskich ufundował kapliczkę; we wnęce znajduje się drewniana rzeźba wykonana przez Jana Bacławskiego z Łysych, miniaturowa kopia Piety z Watykanu. Na kapliczce widnieje napis „Przepuść Panie ludowi twojemu”.
Według Wojciecha Wyrzykowskiego i tablica na kamieniu, i kapliczka to „pomnik dziękczynny w imieniu przodków i błagalny od żyjących”, głównie od rodu Wyrzykowskich, ale także od innych mieszkańców okolicy. – Po dwudziestu pokoleniach jesteśmy wszyscy krewnymi na tej ziemi – stwierdził pan Wojciech podczas jesiennej uroczystości w Wyrzykach, którą pomogli mu zorganizować: Adam Misiewicz, wójt Świercz, ks. Andrzej Kucharczyk, proboszcz parafii Klukowo, Marzena Kobrzyńska, dyrektor Publicznego Gimnazjum im. Jana Pawła II w Świerczach i Adam Rostkowski, sołtys Wyrzyk. Poświęcenie kapliczki na Sasinowej Górze poprzedziła msza św. w klukowskim kościele i wystąpienie historyka Kazimierza Pacuski na temat szlachty z północnego Mazowsza. Rotę oraz pieśni religijne zaśpiewał chór ze szkoły w Świerczach. Wojciech Wyrzykowski dziękował wspierającym go osobom, m.in. Edwardowi Niesłuchowskiemu z rodziną, krewnemu Dariuszowi Cicholskiemu, Kazimierzowi Wyrzykowskiemu, synowi stryjecznego brata Stefana, rodzinie Chełstowskich.
Moja mała ojczyzna
Dzieci urodzonego w Wyrzykach Wincentego: Wojciech i Zofia mieszkają w Warszawie, część rodziny pozostała w gminie Świercze, część mieszka w Ciechanowie jak Jerzy Wyrzykowski, prezes Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, syn Witolda (to on utracił w czasie wojny trzech rodzonych braci), brata stryjecznego Wojciecha, czy Arkadiusz Wolski, syn siostry Jerzego, Zofii, twórca biżuterii artystycznej.
Na cmentarzu w Klukowie zostali pochowani zmarli przed II wojną światową dziadkowie Wojciecha oraz jego ojciec Wincenty, w Ciechanowie spoczywają stryjeczni bracia i inni krewni. W starej części klukowskiej nekropolii znajduje się grób z II połowy XIX w. Praksedy i Symplicjusza Wyrzykowskich herbu Ślepowron. – To nie jest moja rodzina, ale jeden ród. Warto byłoby ten pomnik odrestaurować – zamyśla się pan Wojciech.
Od kilku lat czuje się coraz bardziej związany z miejscami życia swych przodków, miejscami dzieciństwa i młodości. Zgodziłby się zapewne z Haliną Chełstowską, synową najstarszego mieszkańca Wyrzyk, która w napisanym dwa lata temu wierszu „Moja Ojczyzna” ojczyzną nazwała kolejno: Polskę, Mazowsze, „dumny powiat pułtuski”, „miasto z kamiennym rynkiem”, Świercze, kościół w Klukowie, „prochy ojców w grobach złożone, tradycje pielęgnowane”. Wojciech Wyrzykowski dodałby do tego Warszawę, miasto dorosłości, Nasielsk, miasteczko dzieciństwa, może Ciechanów, w którym się uczył, który odwiedza ze względu na krewnych i groby na „starym cmentarzu”. To jest jego „mała ojczyzna”.
Syn Wincentego Wyrzykowskiego z Wyrzyk chce kontynuować poszukiwania genealogiczne, ufundować w przyszłym roku nową pamiątkową tablicę, nawiązać kontakty z podlaską częścią rodu. Czyni to dla córki i wnuczki, dla syna, dla kolejnych pokoleń, by młodzież nie zapominała o historii i swych korzeniach. Czyni tak, bo czuje się do tego zobowiązany poprzez szlachectwo przodków i „szlachectwo współczesne noszone w sercu”. Wierzy, że przydrożna tablica pamiątkowa i kapliczka przetrwają dłużej niż spisane wspomnienia o przodkach i ich poszukiwaniach.
IZABELA KOBA
Fot. Bolesław Prus
Na zdjęciu:
Ufundowane przez Wojciecha Wyrzykowskiego głaz z tablicą pamiątkową i kapliczka na Sasinowej Górze w Wyrzykach
Artykuł ukazał sie w numerze 44 "TC"
- Nowe Technologie
- Historia
- Ekologia
- Finanse
- Obyczaje
- Personalia
- Podróże
- Turystyka
- Rolnictwo
- Felieton
- Konkursy
- Recenzje
- Społeczeństwo
- Śladem naszych publikacji
- Bazar
Ostatnie FotoreportażeRSS
-
Miss Mazowsza 2012
Pierwsze prezentacje za nimi Zobacz galerie...
-
Dziesiąte urodziny „Nutki”: Spełnione taneczno-muzyczne marzenie
Fot. Bolesław Prus Zobacz galerie...
-
Matury '2012
Fot. Roman Nadaj, Izabele Koba, Agnieszka Orkwiszewska, Krzysztof Jakubowski Zobacz galerie...
Tagi
- polityka
- Unierzyż
- eksponat
- żniwa
- remont
- MakówMaz.
- zabytek
- bitwa
- nóż
- zamek
- Dziektarzewo
- ciągnik
- PKP
- kronika
- zaginiony
- rower
- pietrusy
- pielgrzymka
- Morawski
- uzdrowisko
- wypadki
- kaleka
- Axer
- fala
- trąbapowietrzna
- Opinogóra
- rewitalizacja
- aresztowania
- Techtrans
- Brzeski
- Krasiński
- obligacje
- diety
- balkon
- dwór
- handel
- Płocochowo
- kocenie
- zawieje
- Zduńczyk
- Masztaler
- Zaborze
- zarząd
- samorządy
- targowisko
- Michałowice
- DongYang
- poezja
- UrządGminy
- alimenty
Aktualne konkursy
-
Złota patelnia '2012
Plebiscyt na najlepszą knajpę na Północnym Mazowszu
Samorząd Województwa Mazowieckiego

Komentarze Internautów (7)dodaj komentarz
Aby wziąć udział w dyskusji należy wypełnić poniższe pola:
Mariusz Wyżykowski
Wojciech Wyrzykowski, Bytom
Wyrzykowscy z Łomżyńskieg
PROJEKT - Rody szlacheckie parafii Klukowo
Alan Wyrzykowski
ja też nazywam się Wyrzykowski
Marcin Wyszomirski