Tygodnik Ciechanowski

Piątek, 03 września 2010

Rekonstrukcja bitwy pod Mławą

01.09.2008 01:00:00

- Około 20 tys. osób obserwowało w minioną sobotę (30 września) rekonstrukcję bitwy pod Mławą – twierdzi Magdalena Grzywacz rzeczniczka Urzędu Miejskiego, powołując się na szacunki policyjne. Prawdopodobnie jest to liczba znacznie zawyżona. Tak czy owak nie ma wątpliwości, że była to udana impreza.
Pole walki zaimprowizowano pod Uniszkami Zawadzkimi, gdzie od 1 do 4 września 1939 r. „pozycji mławskiej” broniła – przed przeważającymi siłami armii niemieckiej - 20 Dywizja Piechoty. Tędy wiodła najkrótsza droga z Prus Wschodnich do Warszawy (w linii prostej 120 km).
W tym miejscu, na niewielkim wzgórzu, znajduje się betonowy schron, element pospiesznie powstałego  w lecie 1939 r. sytemu umocnień. Teraz – w celu inscenizacji -  wykopano przed nim ciąg  transzei oraz  założono zasieki z drutu kolczastego i przeszkody przeciwczołgowe.  Wszystko po to, aby jak najwierniej upozorować teren krwawych bojów.
Zanim wybuchła wojna, doszło do incydentów granicznych (ówczesny powiat mławski sąsiadował z Prusami Wschodnimi). Odtworzyli je członkowie grup rekonstrukcji historycznych z całej Polski.
Rekonstruktorzy (w sumie ok. 200 osób),  w mundurach polskich i niemieckich z tamtej epoki, przeprowadzili również szturm piechoty Wehrmachtu, polski kontratak i wycofanie się 20 DP ze stanowisk pod Mławą. Funkcje rozpoznawcze pełnił oddział kawalerii, szczególnie oklaskiwany przez publiczność.
Nad zaimprowizowanym polem walki pojawił się niemiecki samolot.  Nie  zrzucał wprawdzie bomb,  ale wybuchały zainstalowane na ziemi ładunki pirotechniczne. Dym, ogień, kurz, zamęt – wszystko to miało stwarzać pozory autentyczności.
W rekonstrukcji użyto – oprócz karabinów -  cięższego sprzętu. Po stronie polskiej m. in. wozów zwiadowczych i tankietki, lekkiego czołgu kołowo-gąsiennicowego. Po niemieckiej – czołgu, pojazdów opancerzonych, motocykli.
Więcej. 60-osobowa grupa mławian, „zmobilizowanych” przez Miejski Dom Kultury, pokazała ucieczkę ludności cywilnej z terenów objętych działaniami zbrojnymi. Uchodźcy to znak XX wieku – wojny totalnej. Widzieliśmy furmankę chłopską z dobytkiem, pieszych, rowerzystę, krowę. Ewakuacja odbywała się w atmosferze grozy. Uciekinierom towarzyszył kapłan w komży. W rolę księdza wcielił się nasz redakcyjny kolega Wiesław Hagedorny.
K.J.
Fot. Bolesław Prus

Więcej w numerze 36 TC z 2 września 2008 r.

autor: K.Jakubowski

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz

Ostatnie FotoreportażeRSS

  • Nalot bombowy na Mławę

    Rekonstrukcja wydarzeń z końca sierpnia 1939 r. Zobacz galerie...

  • Szwoleżerowie w Ciechanowie..

    fot. Bolesław Prus Zobacz galerie...

  • Eksperyment bezpieczeństwa

    Symulator zderzeń, „pijane” okulary, bezpłatna jazda po placu manewrowym Zobacz galerie...

Aktualne konkursy

  • Typuj z TC i Gol-Sportem

    Piłkarze na boiska, a sympatycy naszych drużyn do typowania wyników!

    Czytaj dalej»

  • Dziewczyna lata

    Wybieramy najpiękniejszą dziewczynę lata

    Czytaj dalej»