Tygodnik Ciechanowski

Czwartek, 23 listopada 2017

Już teraz zamów e-prenumeratę Tygodnika Ciechanowskiego na: http://eprasa.pl/news/tygodnik-ciechanowski. W e-prenumeracie taniej !
fot. Stefan Żagiel
fot. Stefan Żagiel

Choć prokurator nie nagradza...

17.09.2008 17:05:26

Rozmowa z Krzysztofem Tarnowskim – prokuratorem rejonowym w Mławie

* Dobry prokurator: o jakim prokuratorze można tak powiedzieć?


- Przede wszystkim kompetentny pod względem merytorycznym. Znający przepisy prawa i prawidłowo, właściwie je stosujący. Druga strona „medalu" to bezstronność, wręcz uczciwość na każdym etapie postępowania. Uczciwość, czyli przede wszystkim wyważanie wszystkich „za" i „przeciw" w ocenie sytuacji i wyciąganiu wniosków. Jest jeszcze jedna rzecz, a mianowicie rozsądek, czyli stosowanie paragrafów bez przesady. Bez niepotrzebnej surowości, nawet w traktowaniu winnych, bo przesadna surowość nie przynosi pożytku. W wymiarze sprawiedliwości, w ściganiu przestępców największe znaczenie ma nieuchronność kary, nie zaś jej surowość.



* Czy pan może o swych współpracownikach powiedzieć: To dobrzy prokuratorzy?


- Sądzę, że tak. Tworzymy jakiś zespół i staramy się, żeby to był dobry zespół, rzetelnie wykonujący swoje obowiązki. Pewnie nie wszystko wychodzi idealnie, ale – po pierwsze: gdzie jest idealnie?, a po drugie: z całą odpowiedzialnością twierdzę, że obowiązki wykonujemy solidnie i rzetelnie. Ja oraz mój zastępca Bogdan Beniuk, nadzorując pracę podległych nam prokuratorów, czuwamy, żeby wszystko było zgodnie z prawem. I jest zgodnie z prawem. Natomiast nie kierujemy ręcznie działaniami prokuratorów, dzięki czemu mają pole do własnej inwencji – co wpływa pozytywnie na rezultaty pracy.



* Prokurator to trudny i niezbyt wdzięczny zawód prawniczy. Jak wygląda satysfakcja materialna? Mławscy prokuratorzy nie uciekają do zawodów prawniczych mniej stresujących, o mniejszych wymaganiach, a większych zarobkach?


- Ma pan rację, to zawód wyjątkowo stresujący, wyczerpujący i momentami nieprzyjemny. Takie są chociażby oględziny miejsca zbrodni, samobójstwa, uczestnictwo w sekcjach zwłok. A nie każdy człowiek może się do tego zmusić. Prokurator musi być dyspozycyjny o każdej porze dnia i nocy.


Pamiętam początki mojej pracy, gdy jeszcze jako młody asesor udałem się na oględziny zmarłego, który leżał w piwnicy już kilka miesięcy. Ten widok stoi mi przed oczami do dziś, do dziś czuję ten zapach...


Nie mogę jednak powiedzieć, żeby mławscy prokuratorzy jakoś narzekali i odchodzili bądź zapowiadali odejścia. Po prostu ta trudna służba wciąga. Wprawdzie jeśli chodzi o zarobki – czujemy pewien płacowy niedosyt, zwłaszcza że były zapowiedzi, iż będą one równane do zarobków prokuratorów w Unii Europejskiej. Zostało po staremu, przynajmniej na razie, ale i tak na zarobki nie możemy narzekać, bowiem w porównaniu do przeciętnych płac w Mławie nie są one najgorsze, zaś koszty utrzymania są niższe niż w Warszawie i dużych miastach.


Wiem, że w prokuraturach większych miast zdarzają się odejścia – funkcje radców w dużych, bogatych firmach są o wiele intratniejsze, a przy tym mniej stresujące, mniej uciążliwe. U nas takich firm nie ma, więc może i to sprzyja stabilności kadry...




Cały wywiad w numerze 37 TC z 9 września 2008 r.



autor: STEFAN ŻAGIEL

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz