Tygodnik Ciechanowski

Sobota, 25 listopada 2017

Już teraz zamów e-prenumeratę Tygodnika Ciechanowskiego na: http://eprasa.pl/news/tygodnik-ciechanowski. W e-prenumeracie taniej !

Biurokracja sadzi las

18.09.2008 16:01:44

Jerzy Gawroński, rolnik z Osowy, pod koniec sierpnia przychodził do Urzędu Gminy w Kuczborku niemal codziennie. Chciał zaświadczenie.

Gawroński chce na swoim polu posadzić las. Ma dokładnie 4,8 hektara gruntów klasy V i VI, na których – bywa – mniej się zbierze niż zasieje. Pożytek z tych gruntów niewielki. Wymyślił rolnik, że większy byłby z gruntów pożytek, gdyby obsadzić je drzewami. Ochoty dodało mu Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 18 czerwca 2007 roku, znowelizowane 29 maja br., które przewiduje  znacząca pomoc finansową państwa dla rolników, zalesiających własne grunty. Nie są to wcale kwoty małe. Dotacje właściwie pokrywają koszty zalesienia. Za obsadzenie hektara sosną lub świerkiem, można dostać 4620 złotych, zaś drzewami liściastymi – nawet 5240 złotych. Jeśli  las sadzony będzie na zboczu wzgórza, nachylonym więcej niż 12 stopni do powierzchni płaskiej – dopłaty są większe o prawie tysiąc złotych. I to aż do 20 hektarów, zalesianych przez jednego gospodarza.


Do tego trzeba doliczyć jeszcze dotację na ogrodzenie młodnika siatką metalową, w celu chronienia przez zwierzyną, lubiącą żerować na młodnikach, a także coroczna premia pielęgnacyjna w wysokości 970 złotych za hektar i to przez pięć lat. Gawroński nie miał szans uzyskania dochodu w takiej wysokości ze swoich piaszczystych hektarów, a więc uznał, że trzeba szybko brać się do dzieła, czyli do zalesiania.


Sprawa nie jest jednak taka prosta. Chętnych do zalesiania rolników – i do uzyskania związanych z tym dotacji – zobowiązano, żeby złożyli odpowiednie wnioski w terminie od 1 sierpnia do 30 września br. do miejscowych Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. W przypadku gminy Kuczbork – do oddziału ARiMR w Zielonej. Wcześniej Gawroński musiał dokonać uzgodnień z Nadleśnictwem Dwukoły, obejmującym tereny wsi Osowa, obowiązanym do sporządzenia planu zalesień. Ale aby gadać z Nadleśnictwem, musiał „wyjąć” w Urzędzie Gminy wyciąg z planu zagospodarowania przestrzennego, zaświadczający, że gminny plan przewiduje w tym akurat miejscu zalesianie. I po to zaświadczenie przychodził rolnik do Urzędu.


Samorząd gminy Kuczbork ma plan zagospodarowania przestrzennego, w którym przewidziano, że obszary rolne wsi Osowa mogą być zalesiane. To znaczy gmina Kuczbork plan zagospodarowania ma i nie ma.


Nie został bowiem opublikowany w Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego. Gdy więc w ostatnich dniach sierpnia Gawroński przyszedł do UG po upragniony papier, mający być kluczem zalesień i związanego z nimi dofinansowania – sekretarz gminy Teresa Szczęsna gorączkowo wertowała ostatnie wydania Dziennika Urzędowego Województwa Mazowieckiego, poszukując „znajomej” uchwały w sprawie kuczborskiego planu.


-Nie wiem, co mam robić – kłopotał się rolnik. - Czy nawozić pole i szykować je do siewu? Jeśli będzie sadzony na nim las, to roztrząsanie obornika i wsiewanie nawozów nie ma żadnego sensu. Jeśli nasadzeń nie będzie, trzeba pole przygotować do siewu, w przeciwnym wypadku nic się nie zbierze.


A gdyby nawet trafił we wrześniu?


Nic to Gawrońskiemu nie da. Andrzej Koper, inspektor ds. gospodarki komunalnej w Urzędzie Gminy cytuje paragrafy ustawy, które mówią, że taki plan staje się prawem gminnym po 30 dniach od ukazania się w Dzienniku Urzedowym. A więc tak czy siak, rolnik do końca września zaświadczenia z gminy nie dostanie, a więc nie zdąży złożyć wniosku do ARiMR o dofinansowanie. Może śmiało uprawiać swoje hektary klasy piątej i szóstej. I dokładać do upraw, jak w tym roku, gdy dotknęła je susza.


Kuczborscy urzędnicy telefonowali nawet do wydawcy Dziennika Urzędowego z prośbą o szybsze wydrukowanie uchwały z planem zagospodarowania gminy – mieli na uwadze Gawrońskiego i innych rolników, również zainteresowanych zalesianiem własnych, nieurodzajnych gruntów. Niczego nie wskórali. Dla stołecznych urzędników zalesieniowy problem jakiegoś tam   Gawrońskiego nie był powodem do „burzenia” ustalonego porządku.


Inicjatywę zalesiania słabych gruntów rolnych, bardzo istotną zwłaszcza na obszarach tak mało lesistych jak północne Mazowsze, kreuje  ludowy minister rolnictwa Marek Sawicki. Wyciągnął do rolników rękę z pieniędzmi, mówi: Bierzcie, sadźcie drzewa. A rolnik Gawroński chce wziąć i nie może. Właściwie nikt tu nie jest winien. Gmina nie guzdrała się z wykonaniem obowiązków, wojewoda też uporał się z akceptacją planu w trzy i pół miesiąca – a mógł go trzymać rok, nie przekroczył więc żadnych terminów. Wydawca Dziennika Urzędowego wydrukuje kuczborską uchwałę w swoim czasie. Kolejka do druku jest długa, bo województwo mazowieckie ogromne, gmin i samorządów jest w nim wiele, a każdy coś tam bez przerwy uchwala. No i jeszcze ten miesiąc leżakowania...





Cały reportaż w numerze 37 TC z 9 września 2008 r.

autor: STEFAN ŻAGIEL

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz

Ostatnie FotoreportażeRSS

  • Być i czuć się potrzebnym - przegląd klubów seniora Bieżuń 2017

    Fot. Agnieszka Orkwiszewska Zobacz galerie...

  • Przystanek Profilaktyka 2017 - Żuromin

    Fot. Agnieszka Orkwiszewska Zobacz galerie...

  • LKS Matsogi wciąż zachwyca

    Ponad 500 zawodników z Polski i zagranicy wystartowało w Mazovia Masters Ciechanów, imprezie taekwondo federacji ITF, która od 10 lat odbywa się w naszym mieście. Zobacz galerie...