Tygodnik Ciechanowski

Wtorek, 24 kwietnia 2018

Już teraz zamów e-prenumeratę Tygodnika Ciechanowskiego. W e-prenumeracie taniej!
fot. B.Prus
fot. B.Prus

Ucieczka prezesa

12.10.2008 09:00:00

Demontaż zardzewiałego komina przy kotłowni Spółdzielni Mieszkaniowej “Baszta” w Krasnem spowodował, że jej prezesowi Sławomirowi Grzeszczakowi - jak mówi jeden z mieszkańców - „ostatecznie klękła psychika”. Porzucił pracę i wyjechał do Włoch, ale na pewno nie z kasą, jak to mu niektórzy przypisują, bo w tej spółdzielni na pewno nie było co ukraść.

Metalowy komin służył przez 22–lata i przyszedł na niego kres. Litościwy wójt Paweł Kołakowski 11 lipca podesłał strażaków, żeby usunęli sypiąca się konstrukcję, która mogła się zawalić. Niby to nie jest zadanie gminy, ale w razie draki zwyczajowo wszystko zwala się na głowę jej gospodarza – winien czy nie winien. Świadkowie mówią, że Sławomir Grzeszczak stał z boku i ze smutkiem oglądał, jak razem z kominem rozpada się spółdzielnia, którą zakładał wraz z 14 innymi byłymi pracownikami Stadniny Koni w 1995 roku, kiedy to 11 bloków po byłym PGR zostało przekazanych ludziom. W tym czasie na biurku leżało już wypowiedzenie, a prezes miał w kieszeni bilet do słonecznej Italii. Wiedział, że z nastaniem zimna ludzie jak wilki skoczą do mu do gardła, bo na nowy komin pieniędzy znikąd. Zresztą co tam mówić o poważnych zakupach, skoro zeszłoroczna faktura za miał na ok. 70 tys. nadal była otwarta. Już wtedy było jasne, że tej jesieni w mieszkaniach zagości chłód, no i zagościł, bo zdarzenia mają swoje logiczne ciągi, o czym pan prezes doskonale wiedział, mimo przypisywanej mu niekompetencji.


Cały reportaż w numerze 41 TC z 7 października 2008 r.

autor: WIESŁAW HAGEDORNY

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz