Tygodnik Ciechanowski

Środa, 22 listopada 2017

Już teraz zamów e-prenumeratę Tygodnika Ciechanowskiego na: http://eprasa.pl/news/tygodnik-ciechanowski. W e-prenumeracie taniej !

Skandal w mławskim lesie

12.10.2008 10:00:00

W lesie w Mławie, w pobliżu ulicy Zimnocha (dawniej wieś o tej nazwie), ktoś wylał znaczne ilości cieczy (mazi), przypominającej substancję ropopochodną. Policja szuka sprawcy. Sprawą zajęły się też inne służby publiczne.

Rzecz odkrył przypadkowo strażak-ochotnik z ulicy Piekiełko (przedtem wieś o tej nazwie), zbierając grzyby. Natychmiast poinformował o znalezisku swego kolegę z drużyny OSP, emerytowanego rolnika,  który niegdyś był formalnym właścicielem tej działki. Niedawno przekazał ją swojej córce, zamieszkałej w innej gminie, ale nadal opiekuje się tym gruntem. Jeszcze tego samego dnia druhowie zawiadomili policję.
Oprócz niej do lasu przybyła ekipa z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Mławie. Zastępca jej szefa Zbigniew Kąpiński:
- Zastaliśmy dwie puste metalowe beczki, każda o pojemności 200 litrów, oraz plastykowy pojemnik, też pusty,  o pojemności tysiąca litrów. Obok znajdowały się trzy „kałuże”, każda o powierzchni kilka metrów kwadratowych. Pływała jakaś tłusta ciecz. Po dokonaniu pomiaru ekspolozymetrem stwierdziliśmy, że nie ma zagrożenia wybuchem. Pobraliśmy też próbkę tego materiału, aby sprawdzić jego palność. Zapalił się z dużą trudnością, stąd wniosek, że może chodzić o ciężką frakcję cieczy ropopochodnej, na przykład mazutu.
Mówiąc wprost: jakiś łobuz przywiózł odpady chemiczne i wylał je w lesie.
KP PSP wezwała na pomoc Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Natychmiast stawili się jego pracownicy i pobrali próbkę.



Więcej w numerze 41 TC z 7 września 2008 r.

autor: KRZYSZTOF JAKUBOWSKI

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz