Tygodnik Ciechanowski

Piątek, 17 sierpnia 2018

Już teraz zamów e-prenumeratę Tygodnika Ciechanowskiego. W e-prenumeracie taniej!

Mława: Pielęgniarki strajkują

28.10.2008 10:00:00

Ponad 200 pielęgniarek i położnych zatrudnionych w mławskim szpitalu podjęło 27 października bezterminowy strajk okupacyjny. Prowadzone trzy dni wcześniej negocjacje z dyrektorem SP ZOZ Jackiem Białobłockim nie zakończyły się sukcesem.

Jedynym postulatem strajkujących sióstr są żądania podwyżki płac. - Na początku negocjacji domagałyśmy się podwyżki 500 zł brutto, później  ograniczyłyśmy nasze postulaty do niższej kwoty w zależności od stażu pracy. I tak dla koleżanek  pracujących w zawodzie do 20 lat – 300 zł, od 20 do 30 – 340 zł, a powyżej 30 lat - 360 zł - mówi Alicja Kawecka, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.
Dyrektor Białobłocki na starcie rozmów proponował 200 zł brutto, później jako ostateczną kwotę podwyżek zaakceptował 300 zł. Różnice między stronami nie są wielkie.- W ciągu ostatnich 2 lat pensje białego personelu wzrosły o ok. 75%. Jeżeli to możliwe staram się podwyższa pensje wszystkim grupom zawodowym. Muszę jednak pamięta o budżecie szpitala. Nasz szpital osiągnął po 9 miesiącach zysk w wysokości 80 tys. zł. Proponowane przeze mnie podwyżki nie spowodują powstania straty. - stwierdził Jacek Białobłocki.
Pacjenci nie odczują na razie skutków strajku, bowiem siostry nie odejdą od łóżek chorych.


TC nr 44 z 28 października 2008 r.

autor: WIESŁAW HAGEDORNY

Komentarze Internautów (1)dodaj komentarz

  • AB, 2008-10-30 12:55:24
    strajk pielęgniarek w Mławie
    Podoba mi się opinia, że "pacjenci nie odczują na razie skutków strajku......" Rozumiem, że pacjenci mogą osobiście odczuć później inne skutki, np. śmierć jako skutek braku pomocy i opieki pielęgniarskiej. Domyślam się, że strajkujące pielęgniarki, absolutnie nie biorą od pacjentów lub ich rodzin żadnych pieniędzy za dodatkową opiekę /dzienną, nocną/ i inne tego typu działania. Odejście pielęgniarek od łóżek pacjentów / ludzi chorych i bezbronnych/ oceniam jako rzecz wyjątkowo wstrętną. Znamienne jest to, że strajk pielęgniarek ma miejsce w szpitalu państwowym a nie w prywatnym. Jak zwykle strajk został zorganizowany przez socjalistyczne związki zawodowe. No cóż, życzę pielęgniarkom aby schłodziły emocje a rozum sam im wskoczy na swoje miejsce. Życzę im również aby w przyszłości /jeżeli odejdą od łóżek pacjentów/ uniknęły postępowań sądowych w sprawach cywilnych i karnych jako skutków szkód które doznali pacjenci /śmierć, pogorszenie zdrowia, stres itp./ O takich właśnie skutkach i o tym kto będzie płacić ewentualne odszkodowanie /orzeczone przez sąd/ i o tym kto zapłaci adwokatowi za obronę w przyszłej ewentualnej sprawie karnej, niech szanowne pielęgniarki konkretnie zapytają swoją przewodnicząca związkową. Nie zaszkodzi zapytać się również o te sprawy dyrektora szpitala.