Tygodnik Ciechanowski

Wtorek, 21 listopada 2017

Już teraz zamów e-prenumeratę Tygodnika Ciechanowskiego na: http://eprasa.pl/news/tygodnik-ciechanowski. W e-prenumeracie taniej !
fot. B.Prus
fot. B.Prus

Mazowieckie strefy biedy

04.11.2008 09:00:00

Na Mazowszu sporo jest stref biedy, zwanych coraz częściej fawelami na wzór podobnych miejsc w Afryce i Ameryce Południowej. Potwierdza to socjolog prof. Mariusz Jędrzejko, który bada zjawisko ubóstwa.

- Niestety stref biedy jest całkiem sporo. W ogóle na Mazowszu są potężne kontrasty. Mamy Warszawę, metropolię prawie europejską, z wyjątkiem brudu, który tam panuje. Zresztą dodatkowo negatywną cechą tego miasta jest to, że dla ludzi średniego pokolenia, 40, 50–latków, za wyjątkiem kin i teatrów ono praktycznie nie istnieje. Owszem są dyskoteki, jest gdzie wypić piwo, ale nie ma gdzie zatańczyć. To jest miasto hamburgerów.
Jak się wyjeżdża z Warszawy mija się tereny z sielskimi widokami, wierzby, zagospodarowane pola, zadbane domy… Wystarczy jednak z tych głównych tras wyjazdowych zjechać w bok i po przejechaniu kilku, kilkunastu kilometrów, można zobaczyć zupełnie inny świat…
Przykładem klasycznego fawelu jest typowa osada popegereowska. Kiedyś funkcjonował tam prężnie działający PGR, w którym pracowało około kilkuset osób. Zdobywały kwalifikacje, pracowały tam całe rodziny. Trzeba dodać, że w tamtych czasach pracownicy pegeerów to była wiejska elita, stawiająca siebie wyżej w hierarchii społecznej od rolnika indywidualnego. I nagle firmę zlikwidowano. Co się stało z tymi ludźmi? Otrzymali pomoc na utrzymanie się i… zatrzymali się w miejscu. Dzisiaj osada wygląda tak, że ziemię po pegeerze uprawia dwóch, maksymalnie trzech rolników, ale zatrudniają jedną dwudziestą ludzi zatrudnionych kiedyś w pegeerze. Część mieszkańców dojeżdża do pracy do do pobliskich większych miast, a nawet do Warszawy. A następna duża grupa nie robi nic. Bierze pomoc socjalną od państwa, stoi na przystanku autobusowym i obserwuje rzeczywistość albo przebywa w dwóch sklepach, w których najlepiej rozchodzącym się płynem, oprócz płynu do mycia naczyń, jest wino marki "hetman".


Rozmowa z prof. Mariuszem Jędrzejko w numerze 45 TC z 4 listopada

 

autor: WALERIAN DZICZKIEWICZ

Komentarze Internautów (10)dodaj komentarz

  • Mieszkanka Strzałkowa, 2008-11-04 14:38:32
    Co za ŁGARSTWA!!!!!!!!!!!!!!
    Mieszkam w Strzałkowie.Artykuł który napisał niejaki socjolog....To stek bzdur i kpin!!!! JAK MOŻNA OCENIAĆ CAŁĄ GRUPĘ PO ROZMOWIE Z KILKOMA JEDNOSTKAMI!!!!!Na każdej wsi i nawet w mieście gdyby ktoś chciał zauważyć zawsze znajdzie się kilka osób cierpiących na chorobę zwaną alkoholizmem.Po 2 u nas w sklepie,nie sprzedaje się wina marki "Hetman",oraz zapalniczek małym dzieciom!!!!Jeżeli bawi pana bieda w Afryce i Ameryce płd. to jest pan zdemoralizownym egoistą. Mieszkańcy Strzałkowa są oburzeni!!!!Nie pozwolimy na to,poniesie pan konsekwencje
  • Mieszkanka Strzałkowa, 2008-11-05 15:27:04
    Skąd takie informacje!!!!
    z przykrością informuje ze ten oto podany wyżej artykuł jest totalnym kłamstwem i obraza całej naszej społeczności! za fałszywe składanie takich danych ktoś taki powinien zostać ukarany bo nie dość ze zepsuł pan nasza reputacje to pozbawił pan nas dobrego imienia wobec innych rówieśników.
  • Mieszkanka Strzałkowa!, 2008-11-05 15:34:07
    Mijanie się z prawda
    Podobnie jak przedmowca również nie zgadzam się z tym artykułem. Nie wiem skąd takie opinie. Autor tego artykułu musi chyba gardzić naszą wsią skoro opisuje takie niestworzone rzeczy. Strzałkowo jak wiele innych po-pegierowskich wiosek żyje swoim własnym życiem- ale na pewno nie takim jak czytamy tutaj.
  • Mariusz Jędrzejko, 2008-11-06 22:12:31
    To jednak prawda
    Nikogo nie obrażam, z nikogo nie kpię. Otóż zachęcam Państwa do spokojnego spojrzenia an rzeczywistość. Zastanówcie się co mają robić 15-18 letni ludzie, gdzie mają pójść. Posłuchajcie języka jakim się mówi przed sklepami w Strzałkowie, Dunaju, Konopkach. Trzeba mieć dystans do rzeczywistości. Zachęcam pojedźcie na dyskoteki pod Mławą zobaczcie jak bawi się część dzieci z takich miejscowości jak wasza. Cieszę się na taki odzew, bo sądzę że piszą to ludzie którym zależy na zmianie. Mną nie kierują emocje, lecz logika naukowej oceny. Zbudowano piękny stadion, i co z tego, kto na nim gra, czy zabiegacie o streetworkera, czy dbacie o to gdzie mają się bawić dzieciaki? A może, to tylko reakcja na niemoc, ze tak trudno zmienić rzeczywistość. Zachęcam do zwiedzenia Sochocina jak i wielu innych podobnych jak wasza miejscowość Mariusz Jędrzejko
  • obserwator, 2008-11-06 22:30:07
    ???
    Państwo są mieszkańcami wsi i za wszelką cenę będziecie bronili swojego dobrego imienia jednak ja podobnie jak Pan prof. jestem częstym gościem wsi Strzałkowo potrafię z nazwiska wymienić kto stoi pod sklepem, kto zdewastował przystanek pks, gdzie młodzież chodzi na schadzki, jak się bawi. Państwo myślą, że się uogólnia, nikt nie twierdzi, że cala społeczność jest zdemoralizowana jednak nie dociera do was iż problem ten u was występuje i proszę się nie gniewać ale kawałek świata widziałem i tutaj znacznie te zjawisko wykracza ponad normę. dla was obraz ten jest wklepany w tło krajobrazu ja jednak nie mogę do siebie dopuścić jak można zmarnować sobie życie właśnie poprzez brak zaangażowania społecznego bowiem to społeczeństwo dopuszcza do takich zachowań, normy społeczne dopuszczają takie zachowania gdyż nie stosujecie sankcji społecznych jak potępienie czy negacja takiego zachowania. i proszę się nie unosić ale to czysta prawda, możecie być państwo tylko szczęśliwi że poruszono problem waszej wsi bo może coś zmieni się na lepsze.
  • mieszkaniec Strzałkowa, 2008-11-07 08:46:42
    Nie wszystko prawda
    Uważam jednak ,że gardzi się jednak społecznościa Strzałkowa tylko dlatego,że sa to ludzie po byłym PGR, Zresztą społeczność ta od zawsze była czymś gorszym mówiło się o nich CI ZE DWORU, nawet w szkole gdzie było kilka klas rownorzędnych dzieci pracowników pgr tworzyły oddzielną klasę W wywiadzie mazowiecka bieda (mazowsze to cały region) jako jedyny przykład wymienia się Strzałkowo czyżby Pan nie widział innych miejscowości ??? a prowadząc wykłady też jako przykład patologi, niemoralności ,biedy , bezradności wymienia Pan Strzałkowo . Dlaczego Strzałkowo bo są naj naj gorsi., bo to spadek po komunie ??? Cyzby nie było innych miejscowości, które mogły by Panu służyć jako przykład jeżeli trzeba je wogóle podawać ???
  • obserwator, 2008-11-07 18:37:58
    gdzie wasz zdrowy rozsadek
    ludzie uczepiliscie sie ze to własnie wasza miejscowość umieszczono w artykule ale jesli cos sie obserwuje widzi to chyba jasne ze podpiera sie to faktami nikt nie uogolnia bo piszac generalnie o czyms mozna sobie to o kant ....... nikt nie mowi ze jestescie najgorsi ale widac tak jest wam lepiej powiedziec iz sie uwzieto na was bo tylko tak umiecie sie obronic poblemow ktore opisano juz nie widzicie takze krzyz na droge z takim podejsciem to w rzeczywistoscie naprawde bedziecie marginesem
  • Kamil i Karolina, 2008-11-09 21:02:08
    !!!
    Z całym szacunkiem, ale osoba, która przyjeżdża do nas, do Strzałkowa i przebywa głównie w domu, na podwórku u teściów, czasem pójdzie na spacer, nie może nas w ten sposób oceniać! Nikt nie twierdzi, że jest dobrze, ale nie można nas nazywać „podklasą społeczną”. W tym artykule padło wiele uogólnień, wszystkich „wrzucono do jednego worka”. Według Pana, wszyscy to pijacy i prostacy bez żadnych ambicji, zainteresowań. A prawdą jest to, że w Strzałkowie mieszkają również Ci, którzy chcą coś osiągnąć, mają określony cel i do niego dążą. Uczą się, studiują i jednocześnie pracują, a ich życie nie polega na piciu i przesiadywaniu pod sklepem. Pan, jako socjolog, nie powinien pozwolić sobie na takie uproszczenia. A poza tym, człowiek wykształcony, wytykający innym błędy, nie powinien wykorzystywać słabości pojedynczych osób uzależnionych od alkoholu, a mianowicie nie powinien stawiać im piwa, naruszać tym samym ich prywatności, sfery intymnej a na podstawie tego określać i oceniać pozostałych. Może nie posłużyliśmy się takimi mądrymi, ładnymi słowami i nie przeprowadziliśmy badań, tak jak Pan, pisząc artykuł o nas, ale poprzez ten krótki komentarz wyraziliśmy swój sprzeciw wobec znacznej części pańskiego artykułu.
  • Mariusz Jędrzejko, 2008-11-21 16:51:04
    Dla Karoliny i Kamila
    prawie dorośli ludzie, którzy skończyli studia lub starają się coś osiągnąć powinni myśleć. Otóż Panie Kamilu i Pani Karolino nigdzie w tekście nie pisze, ze mieszkańcy Strzałkowa to pijacy, łobuzy i nieroby. Pokazuję Państwu tę część waszej wsi (de facto uważam ją za swoją), którą powinno się zmienić. Nie traktuję was jako gorszych ludzi, bo wiem co to wieś, co to praca na wsi, znam zapach obornika. Nie oceniajcie mnie czy siedzę w ogródku, bo przecież nie wiecie z kim rozmawiam, jakimi narzędziami naukowymi się posługuję. Spróbujcie otworzyć oczy i pomyślcie, czy ci co rządzą gminą, wioską zrobili dla was tyle co mogli, w czym pomogli aby była w Strzałkowie świetlica, żeby wszyscy mieli internet, żeby zrobić dodatkowe lekcje angielskiego dla dzieci. Otóż to Kamil i Karolina mogą zmienić Strzałkowo, bo w waszych słowach widać, ze jest ono wam bliskie. Zauważcie także dzieci, ze w moich słowach nie ma nuty agresji, jest refleksja, troska, i rzucona propozycja - może skorzystacie z mojej wiedzy i moich znajomych, aby coś tam zmienić. Kamilu i Karolino, zamierzam w Strzałkowie wybudować dom. Gdybym się bał nie napisałbym tego tekstu. A moje oczekiwanie jest proste. Chcę aby mój przyszły sąsiad nie robił z ulicy koryta, żeby śmieci nie lądowały w pięknych okolicznych lasach, żeby moi goście wysiadali na porządnym przystanku i nie słyszeli rynsztokowego nocnego języka, chcę aby w wiejskich sklepach i barach nie sprzedawano dzieciom piwa, a dzieci miały gdzie posiedzieć w sobotę i niedzielę, żeby miały trenera do piłki nożnej. A wy tego nie chcecie? Kiedy ostatni raz bawiliście się na super wiejskiej zabawie? Kamilu i Karolino to nie był tekst tylko o Strzałkowie, nie wszystko co mnie przeraża jest ze Strzałkowa, takich miejsc jest wiele. Wystartujcie najbliższych wyborach samorządowych a ja wam pomogę zbudować program. Zmieńcie coś, żeby mówiono o was: jedna z najpiękniejszych wsi na północnym Mazowszu. Nie musicie mnie przekonywać że w Strzałkowie są porządni i mądrzy i pracowici ludzie. Ja to wiem i widzę. Ale to był tekst o trudnych sprawach, a z trudnymi spawami trzeba się zmierzyć, jak się je "zamiecie pod dywan" i tak wyjdą. Ps. Świat zmieniają ludzie odważni, po innych nie zostaje nawet pamięć.
  • Janusz Maluchnik z Warszawy, 2017-01-14 23:44:39
    Głos w dyskusji starego Polaka
    Z zainteresowaniem przeczytałem rozmowę z prof. Jędrzejko w TC i wszystkie komentarze internautów. Jestem starym człowiekiem (ponad 80 lat) i pamiętam Strzałkowo z lat 1944/46. Rodzina ze strony mojej matki (babka Karniewska i jej szóstka dzieci), pochodziła ze Strzałkowa, To tej rodziny mieszkałem wtedy z matką po ucieczce z podwarszawskiego Legionowa. Zapamiętałem wieś (a pamięć mam doskonałą pomimo wieku) jako "obraz nędzy i rozpaczy". Połowa wsi to byli "ludzie ze dworu" mieszkający w urągających warunkach w dwóch czworakach, w większości analfabeci. Ówczesny właściciel majątku ziemskiego Strzałkowo (Kazimierz Makomaski, jeżeli dobrze pamiętam) nie dbał o swoich fornali, ani o warunki ich życia. Brak było wody pitnej, utwardzonych dróg, a najbliższa publiczna szkoła w Morawach była tylko czteroklasowa. Nikt nie dbał o higienę, a od kilku dworskich sławojek rozchodził się fetor niemożliwy do zniesienia. Powstanie w 1945 r. na wiosnę PGR-u (z włości Makomaskich) "ludzie dworscy" przyjęli jak zbawienie. Wszystko co zrobiono dobrego w Srzałkowie wydarzyło się za czasów PRL. (osiedle dla pracowników PGR, elektryfikacja, jakie takie drogi, dostęp do wiedzy itp.) Jeżeli w Strzałkowie dzieje się źle, to nie z powodu poprzedniego " komunistycznego" ustroju, tylko z winy ludzi, mieszkańców Strzałkowa. Znam wiele polskich wsi i znam wsie podobne do Strzałkowa. Wszędzie można zrobić wiele, jeżeli się chce. Jak widać w Strzałkowie się nie chce. Pani premier i 500+ nie rozwiąże problemów mieszkańców Strzałkowa Za szczyt idiotyzmu uważam nadanie imienia Makomaskiego (skądinąd wspaniałego polskiego sportowca) boisku sportowemu w Strzałkowie, o czym dowiedziałem się z wiadomości parafii Stupsk.