Tygodnik Ciechanowski

Piątek, 18 października 2019

Jak mogą, pomagają Wojtkowi

  • 1
  • 4
  • 3
  • 17
  • 15
  • 19
  • 16
  • 11
  • 12
  • 20
  • 21
  • 9
  • 10
  • 14
  • 7
  • 8
  • 6
  • 5
  • 13
  • 2

1/20

Charytatywny mecz we Władysławowie

Sąsiedzi, przyjaciele, znajomi Wojtka Kaliszewskiego, sparaliżowanego mieszkańca Władysławowa, starają się mu pomóc na różne możliwe sposoby.

W ostatnią sobotę z inicjatywy m.in. sołtysa Kazimierza Wiśniewskiego i Marka Łuczkowskiego, prezesa Ochotniczej Straży Pożarnej we Władysławowie, zorganizowali mecz piłkarski, podczas którego zbierano pieniądze dla poruszającego się na wózku inwalidzkim Wojtka. Do puszki trafiło prawie 3 tys. zł, które przekazano opiekującej się bratem Lidii. 

Wojtek kilka dni wcześniej wyszedł ze szpitala. Nie mógł być na meczu, ale relację z jego przebiegu przekazano mu zaraz po ostatnim gwizdku. Kibicował obu zespołom, bo zarówno „starsi”, jak i „młodsi”, bo tak zostali podzieleni zawodnicy rywalizujący na murawie, to jego bliscy znajomi. Z niektórymi chodził do szkoły, z innymi znał się z podwórka.
Sam mecz miał niemalże profesjonalną oprawę. Na boisko mieszczące się przy dawnej szkole podstawowej przyszli mieszkańcy wioski, były brawa, głośny doping, muzyka, jedzenie. Kobiety upiekły ciasta, przygotowały sałatki. Rozpalono grilla.
Wśród kibiców pojawili się m.in. starosta ciechanowski Joanna Potocka-Rak, wicestarosta Stanisław Kęsik oraz wójtowie gmin Opinogóra i Krasne, Piotr Czyżyk i Michał Szczepański. 
O historii Wojciecha Kaliszewskiego pisaliśmy na łamach „Tygodnika Ciechanowskiego” kilkakrotnie. Przypominamy tylko, że 14 lat temu podczas swojego wieczoru kawalerskiego skoczył na główkę do zbyt płytkiej wody. Złamał kręgosłup. Tydzień później miał wziąć ślub, zostać mężem i ojcem... Dzisiaj ma 36 lat, od tamtego tragicznego dnia porusza się na wózku inwalidzkim. Opiekuje się nim siostra. 
erM
Fot. RM