Tygodnik Ciechanowski

Poniedziałek, 29 maja 2017

Elektroniczne wersje bieżących i niektórych archiwalnych wydań "Tygodnika" dostępne są na portalu eprasa.pl

Ballada o indiańskim wodzu

A A A poleć znajomemu drukuj stronę

Piotr WlizłoNieprzerwanie od lat, podwożony przez policyjny radiowóz, odwiedza wszystkie szkoły w powiecie żuromińskim ze swoim przesłaniem trzeźwego, wartościowego życia, w wolności od uzależnień, wypełnionego tworzeniem. Skutków jego pracy nie sposób wymierzyć, ale aż strach pomyśleć, co by się działo w środowisku tak dotkniętym narkomanią, gdyby nie istnieli ludzie walczący o każdą młodą duszę. Bo przecież zawsze chodzi o duszę. Wiedzą to także handlarze śmiercią, obiecując wspaniały świat doznań, ucieczkę do raju.

Piotr Wlizło, instruktor żuromińskiego Centrum Kultury, ma surowo ciosaną twarz indiańskiego wodza. Mimo ledwie 34 lat na jego włosach widać siwe pasemka, które dodają mu powagi. Na rękach własnoręcznie wykonana indiańska biżuteria. Potrafi ją wyrabiać, choć jest to wyłączna domena indiańskich kobiet. Oprócz „produkcji” łapaczy snu i sznurów koralików, szyje z wielką wprawę mokasyny.

– Zawsze będę miał z czego żyć, kto umie szyć buty, nigdy nie będzie chodził głodny — uśmiecha się szeroko. 

Więcej o laureacie