Tygodnik Ciechanowski

Środa, 13 listopada 2019

Tygrysy po przejściach

06.11.2019 21:00:00

„Złamane, upokorzone zwierzęta... One nie wiedzą, że są tygrysami”. Tak określiła zwierzęta z przejścia granicznego polsko-białoruskiego, przywiezione do poznańskiego zoo, jedna z pracownic ogrodu. To chyba najbardziej poruszające słowa o tygrysach, które przeżyły gehennę, jaką dla nich była podróż z Włoch do Rosji. Na szczęście przemyt, bo tak to należy nazwać, przerwany został na przejściu w Koroszczynie (woj. lubelskie). Tygrysy, które nie wiedzą, że są tygrysami...

Kiedyś tygrys to był... tygrys. Największy, dziki, budzący podziw i strach ssak z rodziny kotowatych. Licznie występujący w całej Azji gatunek został zdziesiątkowany, a w niektórych regionach wręcz wytępiony przez człowieka. Polowano na te zwierzęta z różnych powodów: dla sportu lub pieniędzy, a dla niektórych było to hobby.
Podobno na wolności żyje jeszcze ok. 4 tysięcy tygrysów, najwięcej w Indiach, gdzie w niektórych regionach są one uważane za zwierzęta święte . Dorosłe samce ważą ponad 300 kg i mają ponad 3 m długości. Tygrys dobrze skacze, pływa, szybko biega. Poluje zwykle samotnie. Przy tym wszystkim jest pełen tego kociego wdzięku, ma fantastyczną, oryginalną barwę. I te oczy...
Niestety człowiek ma potrzebę nie tylko podziwiania dzikich zwierząt w ich naturalnym środowisku. Potrafi je  hodować, a potem zabijać dla zysku, ale też dręczyć, i właśnie - upokarzać...

 Ryszard Marut

 Cały tekst w aktualnym wydaniu TC

autor: red

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz