Tygodnik Ciechanowski

Niedziela, 07 czerwca 2020

Już teraz zamów e-prenumeratę "Tygodnika Ciechanowkiego" na: https://eprasa.pl/news/tygodnik-ciechanowski . W trosce o Państwa bezpieczeństwo polecamy nadawać ogłoszenia za pośrednictwem naszej strony: https://tc.ciechanow.pl/ogloszeniatest/pliki/ogloszenie.php
fot. archiwum
fot. archiwum

Płońszczanin i latające taksówki

03.01.2020 10:00:00

Okazuje się, że można zostać milionerem, nawet pochodząc z miasta takiego jak Płońsk, o czym świadczy historia Pawła Malickiego. W Brazylii, gdzie mieszka, znany jest jako Paul Malicki. Prężnie działa od wielu lat, najpierw w branży taksówkowej, a obecnie samolotowej, stał się jednym z najbardziej wpływowych Polaków na świecie, i to jeszcze przed trzydziestką.

Drodzy czytelnicy, proszę zapiąć pasy, bo zabieramy państwa w podniebną opowieść o płońszczaninie, który zrobił zawrotną karierę zawodową, a zarazem pozostał tym samym facetem, który chętnie wraca w rodzinne strony.

Paweł ma 32 lata. Dorastał w Płońsku, tu uczęszczał zarówno do szkoły podstawowej, potem do gimnazjum i szkoły średniej. Od małego miał żyłkę do inwestycji i biznesu. Wielokrotnie podejmował dobre decyzje, które poprzedzone były dogłębną analizą. To doprowadziło go do miejsca, w którym jest aktualnie. Magazyn „Forbes” w rankingu czołowych kreatywnych Polaków, którzy zrobili karierę przed trzydziestką, wskazał go w pierwszej trzydziestce. Jego ostatnim sukcesem jest założenie aplikacji Flapper będącej mobilnym rynkiem dla świadczenia usług prywatnymi samolotami, tzw. latającymi taksówkami.

- Latające taksówki to nic innego jak śmigłowce i samoloty mniejszego kalibru. Korzystają z nich nasi klienci w Brazylii. Świadczymy usługi w miejsca niedostępne dla lotnictwa komercyjnego. Stworzyliśmy aplikację pozwalającą kupić siedzenie indywidualne w takich air taxi oraz wynająć samolot lub helikopter. Dużo podróżowałem po Ameryce Południowej, będąc wspólnikiem Easy Taxi i właśnie wtedy odkryliśmy zapotrzebowanie na loty łączące lotniska, które nie są dostępne lotnictwu komercyjnemu. W przyszłości planujemy dla 4-6 pasażerów wprowadzenie dronów zasilanych bateriami elektrycznymi, dzięki czemu podróż będzie kosztowała jedynie 30 proc. aktualnych cen biletów w innych środkach transportu lotniczego – opowiada Paweł Malicki.

Cały artykuł Pawła Wiewiórkowskiego dostępy jest w aktualnym wydaniu "TC".

autor: kuj

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz