Tygodnik Ciechanowski

Sobota, 30 maja 2020

Już teraz zamów e-prenumeratę "Tygodnika Ciechanowkiego" na: https://eprasa.pl/news/tygodnik-ciechanowski . W trosce o Państwa bezpieczeństwo polecamy nadawać ogłoszenia za pośrednictwem naszej strony: https://tc.ciechanow.pl/ogloszeniatest/pliki/ogloszenie.php

Chętnie słuchamy podpowiedzi

29.01.2020 07:15:00

Rozmowa z Waldemarem Nowakowskim, szefem ciechanowskiego sztabu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

- Chyba bez większej przesady można powiedzieć, że jest pan etatowym szefem ciechanowskiego sztabu WOŚP...

- O etacie trudno mówić, bo jest to praca charytatywna. Ale rzeczywiście, już kilka ładnych lat udzielam się w ciechanowskim sztabie WOŚP. Po raz pierwszy zrobiłem to w 2005 r. Wtedy zacząłem pracę, jak ja to nazywam, po drugiej stronie puszki. Wcześniej, będąc na niedzielnym spacerze, zawsze coś wrzucałem do puszek wolontariuszom zbierającym pieniądze na WOŚP. Potem tak się to wszystko potoczyło, że w pewnym monecie to ja zostałem szefem sztabu. I tak to trwa do chwili obecnej.

- Dlaczego zaangażował się pan w to przedsięwzięcie? W życiu bywają takie momenty, w których rodzi się w nas potrzeba pomagania innym. Przynajmniej ja na pewnym etapie życia poczułem taką potrzebę. Fundacja WOŚP wydała mi się najodpowiedniejszym miejscem do realizacji tej potrzeby.

- Czy któryś z finałów WOŚP zapadł panu szczególnie w pamięci? - Były dwa takie finały. W roku 2007 po raz pierwszy przyszło mi prowadzić koncert finałowy. Ponieważ wcześniej nigdy tego nie robiłem, czułem się bardzo stremowany, wręcz zagubiony. Przed koncertem nie za bardzo wiedziałem co mam powiedzieć publiczności zgromadzonej przed sceną rozstawioną w Zamku Książąt Mazowieckich. Gwiazdą koncertu był wtedy Szymon Wydra.

Cały wywiad w papierowym wydaniu „TC” z 28 stycznia.

autor: KK

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz