Tygodnik Ciechanowski

Czwartek, 09 lipca 2020

Już teraz zamów e-prenumeratę "Tygodnika Ciechanowkiego" na: https://eprasa.pl/news/tygodnik-ciechanowski . W trosce o Państwa bezpieczeństwo polecamy nadawać ogłoszenia za pośrednictwem naszej strony: https://tc.ciechanow.pl/ogloszeniatest/pliki/ogloszenie.php
fot. K. Kowalski
fot. K. Kowalski

Bobry pod ostrzałem

18.02.2020 08:30:00

20 grudnia 2019 r. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie Arkadiusz Siembida wydał zarządzenie w sprawie odstrzelenia w ciągu 3 lat na terenie województwa mazowieckiego maksymalnie 1.465 bobrów (z tego 575 w subregionie ciechanowskim).

Przeciwko tej decyzji protestują ekolodzy ze stowarzyszenia „Nasz Bóbr”, którzy w tej sprawie przesłali do redakcji pismo.

Pozytywnie o decyzji dyrektora Siembidy wypowiadają się natomiast rolnicy i leśnicy.

W wydanym zarządzeniu Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska zezwala na odstrzał konkretnej liczby bobrów w szczegółowo wyliczonych kilkudziesięciu obwodach łowieckich położonych w granicach województwa mazowieckiego.

Uzasadnienie zarządzenia liczy kilkanaście stron. Można w nim przeczytać, że „Obserwowany w ostatnim dziesięcioleciu wzrost działalności środowiskowej bobrów, obok pozytywnych efektów w postaci tworzenia nowych wilgotnych i bagiennych siedlisk, a także małych zbiorników retencyjnych, przyczynił się również do powstawania coraz większych szkód w gospodarce człowieka”.

W stanowisku ekologów można przeczytać: „Nie zgadzamy się na odstrzał polskich bobrów, jest to naszym zdaniem nieadekwatne podejście do rozwiązania problemu, jaki stanowią szkody powodowanie przez niniejszy gatunek zwierząt”.

- Też uważam bobry za ładne zwierzątka, ale należy mówić również o szkodach, które wyrządzają. Niszczą one rowy melioracyjne, a przy strugach drążą tunele, które z reguły kończą się ok. 6 metrów od brzegu. Na mojej łące na odcinku ok. 200 metrów zrobiły 6 takich tuneli. Kosząc trawę, nie raz i nie dwa wjechałem ciągnikiem w taką niewidoczną z góry dziurę. W takich sytuacjach można nie tylko uszkodzić sprzęt rolniczy, ale też stracić zdrowie – mówi Krzysztof Kęsik z Ościsłowa.

Więcej w papierowym wydaniu „TC” z 18 lutego.

autor: K. Kowalski

Komentarze Internautów (1)dodaj komentarz

  • Krystyna Małecka, 2020-02-20 11:02:58
    woda
    Gęgawy przyleciały już dość dawno, ale ciągle w parach, ciągle na polach. Nie widać by siedziały na gniazdach. Nic w tym dziwnego. Muszą poczekać, aż ich gonady dojrzeją i będą zdolne do rozrodu. Cieszy mnie, że gęgawy zaczęły wchodzić w nowe miejsca lęgowe. W zalewiska bobrów, niezasiedlone dotąd starorzecza i małe oczka wodne. Kluczowa pozostaje woda. Wszędzie tam gdzie bobry zatrzymały odpływ i choć trochę wody trzyma się w zbiorniku gęgawy już się kręcą. Szkoda, że nie mogą już składać jaj, bo przed nami możliwa susza, a to nic dobrego dla małych gąsiątek. Oby woda utrzymała się jak najdłużej w cennych przyrodniczo zbiornikach. Są już tam również żurawie, zimorodki i zaczynają gromadzić się kaczki. Warto brać z bobrów przykład i stawiać na małą retencję. To sposób na klimat, sposób na ochronę bioróżnorodności, ale też sposób na minimalizację negatywnych zmian związanych z ociepleniem dla nas ludzi. Potrzebujemy tysięcy małych zbiorników, dość równomiernie rozłożonych. Nie trzeba już pogłębiać rowów i kanałów, trzeba myśleć o zastawkach i nawadnianiu wszelkich torfowisk i tych niskich i tych wysokich. Gęsi pokazują nam gdzie jest woda i gdzie jest bezpiecznie i dla nich i dla nas. Ten fragment pochodzi z blogu pana Krzysztofa Koniecznego, ornitologa