Tygodnik Ciechanowski

Czwartek, 04 czerwca 2020

Już teraz zamów e-prenumeratę "Tygodnika Ciechanowkiego" na: https://eprasa.pl/news/tygodnik-ciechanowski . W trosce o Państwa bezpieczeństwo polecamy nadawać ogłoszenia za pośrednictwem naszej strony: https://tc.ciechanow.pl/ogloszeniatest/pliki/ogloszenie.php
fot. Łukasze dwaj: od lewej Nawotczyński, klęczy Mierzejewski
fot. Łukasze dwaj: od lewej Nawotczyński, klęczy Mierzejewski

Piłkarska podróż

13.05.2020 08:30:00

Pokolenie chłopców urodzonych w Ciechanowie na początku lat 80. ubiegłego stulecia, dostarczyło polskiemu piłkarstwu kilka nietuzinkowych talentów. Wśród nich są m.in. złoci medaliści mistrzostw Europy 18-latków Łukasze: Mierzejewski i Nawotczyński. Obaj zaczynali swoją przygodę z piłką od małego klubiku szkolnego SKS „Trójka” Ciechanów, który pod batutą Tomasza Zabielskiego z powodzeniem rywalizował z czołowymi akademiami piłkarskimi w Polsce.

Nic dziwnego, że obaj szybko wypłynęli na szerokie wody. Obu udało się zagrać z orzełkiem na piersiach, chociaż w przypadku Nawotczyńskiego była to reprezentacja Polski „B”.
Czytelnikom „TC” przedstawiamy piłkarską drogą Łukasza Nawotczyńskiego ze szczególnym uwzględnieniem momentów, które spędził w Białymstoku, bowiem poniższy artykuł ukazał się nie tak dawno na oficjalnej stronie klubowej „Jagi” www.jagiellonia.pl.    

Do Jagiellonii trafił na początku 2005 roku, a więc wtedy, kiedy Żółto-Czerwoni występowali w drugiej lidze (dzisiejsza pierwsza). Białostoczanie budowali zespół, który miał docelowo znaleźć się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Transfer Łukasza Nawotczyńskiego – byłego piłkarza Wisły Kraków i mistrza Europy do lat 18 - wzniósł Jagę ponad przeciętność na zapleczu dzisiejszej ekstraklasy. Z nim w składzie wywalczyliśmy awans do elity.
Łukasz Nawotczyński przyszedł na świat 30 marca 1982 roku w Ciechanowie i najczęściej w karierze zawodniczej występował na pozycji środkowego obrońcy.  Pierwszym klubem popularnego „Białego” była drugoligowa Lechia/Polonia Gdańsk, do której trafił przed rundą jesienną sezonu 1999/2000. W zespole z Trójmiasta przebywał bardzo krótko, bo już po pół roku talent młodego defensora dostrzegła utytułowana krakowska Wisła. W drużynie Białej Gwiazdy rozwijał swoje umiejętności do końca 2003 roku. Pech chciał, że akurat pod Wawelem trafił na bardzo silną konkurencję o wyjściowy skład. Krakowianie rok w rok bili się o tytuł mistrzowski, a blok obronny Wisły tworzyli z reguły piłkarze bardziej doświadczeni – jak choćby Bogdan Zając czy Arkadiusz Głowacki. Biała Gwiazda w tym okresie regularnie występowała także w europejskich pucharach.
W pierwszym zespole krakowian Nawotczyński zadebiutował 19 sierpnia 2000 roku w domowej potyczce z Pogonią Szczecin. Gospodarze ulegli konkurentowi o ligowy tytuł 1:2, a „Biały” spędził na placu gry 45 minut. Do końca mistrzowskiego sezonu Wisły 2000/01 pojawił się na boisku jeszcze tylko dwa razy. Miał przyjemność w pełni uczestniczyć w fetowaniu tytułu, w ostatniej kolejce rozgrywek zagrał bowiem 90 minut w zwycięskim starciu z Zagłębiem Lubin (3:0). Co ciekawe, trenerem Wisły był wówczas Adam Nawałka, który kilka lat później, podobnie jak Nawotczyński, trafił do Jagiellonii.
Dla młodego defensora 2001 rok był wyjątkowy, bo oprócz trofeum najlepszej drużyny kraju świętował także wielki sukces w kadrze młodzieżowej do lat 18. Polacy pozostawili w nim w pokonanym polu m.in. Hiszpanów, przeciwko którym „Biały” zagrał koncertowo. Biało-Czerwoni zwyciężyli 4:1, a dwa z tych goli były autorstwa właśnie Nawotczyńskiego. Natomiast w finale Polacy uporali się z Czechami, wygrywając 3:1. „Biały” był wówczas pewniakiem w wyjściowej jedenastce tamtej ekipy. Wielu piłkarzy z tej drużyny, w tym Nawotczyński, zapowiadało się wyśmienicie. Kilku ma za sobą ciekawą karierę, ale czy na miarę swojego talentu? Tego nie wiemy. W każdym razie kolegami z reprezentacji „Białego” byli m.in. tak rozpoznawalni piłkarze jak – Paweł Brożek, Sebastian Mila, Łukasz Madej, Paweł Golański, Przemysław Kaźmierczak czy Tomasz Kuszczak.
Dodajmy, że dwa lata wcześniej Nawotczyński wywalczył w tym gronie także wicemistrzostwo Europy do lat 16 z kadrą Polski, która grała niemal w identycznym składzie, jak w turnieju w Finlandii.
Wydawało się, że przed młodym stoperem wspaniała piłkarska kariera stoi otworem. Niestety, w którymś momencie coś poszło nie w tym kierunku, jakim powinno. Trudno stwierdzić (pewnie tylko sam Łukasz wie) czy problem leżał w sferze mentalnej, czy może brakowało mu większej liczby gier na najwyższym poziomie w ekstraklasie? W Wiśle Kraków w ciągu kilku lat zagrał tylko 22 spotkania na wszystkich frontach. Nic dziwnego, że w końcu musiał poszukać nowych wyzwań. Niemniej jednak okres spędzony w pod Wawelem był bogaty w sukcesy drużynowe. W Wiśle Łukasz zdobył dwa tytuły mistrza kraju i tyle samo trofeów Pucharu Polski. W sezonie 2003/2004 grał w eliminacjach Ligi Mistrzów przeciwko cypryjskiej Omonii Nikozja i belgijskiemu Anderlechtowi Bruksela - cztery występy, z czego trzy w wyjściowym składzie. Całkiem niezły start kariery zawodniczej.

Cały artykuł w aktualnym TC 
 

autor: red

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz