Tygodnik Ciechanowski

Środa, 30 września 2020

Już teraz zamów e-prenumeratę "Tygodnika Ciechanowkiego" na: https://eprasa.pl/news/tygodnik-ciechanowski . W trosce o Państwa bezpieczeństwo polecamy nadawać ogłoszenia za pośrednictwem naszej strony: https://tc.ciechanow.pl/ogloszeniatest/pliki/ogloszenie.php
fot. Marek Oryl
fot. Marek Oryl

Opowieści „Z dziejów Poniatowa”

10.09.2020 14:30:00

Rozmowa z Markiem Orylem, miłośnikiem historii, który jest współautorem książki powstającej z okazji okrągłego jubileuszu jego rodzinnej miejscowości.

* Jest pan pasjonatem historii, chociaż zawodowo zajmuje się pan czymś innym. Jak rozpoczęła się pana przygoda ze zgłębianiem czasów minionych?

- Swoją pasję historyczną łączę z moim domem rodzinnym i postacią dziadka Teodora – byłego żołnierza 32 Pułku Piechoty. Sposób w jaki opowiadał o czasach służby wojskowej, udziale w Kampanii Wrześniowej i niewoli jenieckiej, miał kolosalny wpływ na moją dziecięcą wyobraźnię. Długie jesienne i zimowe wieczory zawsze wypełnione były wspomnieniami dziadka. Pamiętam też wizyty starszych panów – kolegów dziadka z wojska. Myślę, że to był czas kiedy ta pasja zaczęła dojrzewać. Inną, nie mniej ważną postacią, był owiany legendą pradziadek Jan – uczestnik wyprawy kijowskiej, także dramatycznego odwrotu spod Kijowa. W Bitwie Warszawskiej w 1920 roku wsławił się bohaterską i ofiarną postawą. Jeżeli dołożyć do tego wielki afekt do międzywojnia zaszczepiony przez dziadków, to otrzymamy pełen obraz moich ówczesnych zainteresowań. W czasie studiów w niemal każdą pisemną pracę starałem się wplatać elementy swojej pasji po to, by robić to co lubię.

* To interesujące, jak dziecięce pasje towarzyszą nam przez lata, żeby w końcu wydać owoce. Mam tu na myśli dwie książki, nad którymi pan aktualnie pracuje, a które dotyczą dwóch miejscowości z powiatu żuromińskiego: Poniatowa oraz Chromakowa. Dlaczego wybrał pan akurat te miejsca?

- Czuję niezwykły, emocjonalny związek z tymi miejscowościami. Tutaj dorastałem, mieszkam i z tej pozycji obserwuję nieustanny ,,marsz pokoleń” wielu wspaniałych mieszkańców tych miejscowości, którzy często tylko pozornie byli zwykłymi ludźmi, a ich życie pozornie przeminęło jak cień. Chciałbym pokazać, że o bogatej historii tych miejscowości stanowią ludzie, którzy tutaj żyli pośród rozmaitych uwarunkowań politycznych, społecznych. Każda epoka ma swój obraz.

* Czy to pana pierwsze publikacje w formie książki?

- Swoją przygodę z publicystyką historyczną zacząłem kilkanaście lat temu jeszcze w czasie studiów, potem pisałem artykuły do lokalnej prasy oraz Bieżuńskich Zeszytów Historycznych. Wspólnie z członkami Żuromińskiej Grupy Historycznej prowadzimy oficjalny profil stowarzyszenia na FB, który jest regularnie aktualizowany nowymi treściami. To moja pierwsza książka i ufam, że nie ostatnia. To dobra forma, aby pozostawić coś po sobie.

* Osobiście czytam wpisy ŻGH, bardzo wciągające historie. Często pojawiają się zresztą wpisy na temat ww. miejscowości. Jak zdecydował się pan zatytułować swoje publikacje?

- Docelowym zamiarem jest opracowanie cyklu publikacji, zatytułowanych frazą ,, Z dziejów...” Ta niby prosta zbitka słów, która zdobi wiele grzbietów książek historycznych, w moim przeświadczeniu zawiera jednak ważną informację od autora i jest buforem dla wszelkich niedostatków źródłowych. W pewnym sensie zwalnia z niektórych reżimów pracy historyka, nawet amatora. W przypadku nie-wielkich miejscowości kompleksowe spisanie ich dziejów z wielu względów jest niewykonalne. Chronologia wydarzeń zawarta w dostępnym materiale źródłowym i w opracowaniach może zawierać wiele luk czasowych. Można wówczas posiłkować się generalizacjami historycznymi, ale bezpieczniej tego manewru nie nadużywać. Mając do wyboru tytuły ,,Dzieje Poniatowa” i ,,Z dziejów Poniatowa” drugi wariant wydaje się być bezpieczniejszy, stawia przed autorem możliwość zaprezentowania czytelnikom wybranych zagadnień historycznych.

Cały wywiad dostępny jest w aktualnym wydaniu "Tygodnika Ciechanowskiego" na stronie 11.

autor: kuj

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz