Tygodnik Ciechanowski

Niedziela, 28 lutego 2021

Już teraz zamów e-prenumeratę "Tygodnika Ciechanowkiego" na: https://eprasa.pl/news/tygodnik-ciechanowski . W trosce o Państwa bezpieczeństwo polecamy nadawać ogłoszenia za pośrednictwem naszej strony: https://tc.ciechanow.pl/ogloszeniatest/pliki/ogloszenie.php

 

Wytrwały na Marsie

18 lutego 2021 r. (warto zapamiętać tę datę!) amerykański kosmiczny łazik Perseverance (ang. wytrwały) wylądował na Marsie. To kolejny, ważny etap w eksploracji Czerwonej Planety, który zapisany będzie w kronikach podboju kosmosu.

Ale zapiszemy go tylko my, Ziemianie. „Tamci” wciąż milczą.

Dzięki bezpośredniej transmisji na YouTube NASA (tylko 11 minut opóźnienia, bo tyle czasu zajmuje dotarcie fal radiowych z Marsa – 470 mln km) każdy chętny Ziemianin mógł zobaczyć, jak operacja lądowania wyglądała. To było jak film science fiction z najwyższej półki.

Ta bezzałogowa wyprawa była przygotowywana przez wiele lat, dokładnie zaprogramowana, przewidziana, rozpisana na detale. Kiedy statek kosmiczny wpadał w atmosferę marsjańską nie było czasu i żadnej możliwości „ręcznego sterowania” lotem z Ziemi. „Wytrwały” podejmował decyzje sam. Pozostawało tylko obserwować kolejne fazy siadania na Marsie: kapsuła z łazikiem z olbrzymią prędkością (5 km/s) wpada w rzadką marsjańską atmosferę, na wysokości 11–7 km następuje odrzucenie części kapsuły i włączenie się radaru, uruchomienie silniczków hamujących, otwarcie spadochronu pozwalającego redukować prędkość opadania, odrzucenie ostatniej część kapsuły, wyłonienie się „podniebnego dźwigu” trzymającego na linkach łazika… I wreszcie ostatni etap – powolne zbliżanie się dźwigu do powierzchni planety i łagodne osadzenie łazika w bezpiecznym miejscu. Dokładnie w tym, które wcześniej zostało wybrane i zapisane w pamięci komputera. Po czym dźwig odczepia linki, odlatuje i gdzieś tam rozbija się o marsjańskie skały… Uff! Łał! Ja cię kręcę… Na Ziemi oklaski i okrzyki radości, wszystko przebiegło zgodnie z planem. Na Marsie cisza. Za chwilę docierają dwa pierwsze zdjęcia przesłane z kamer Perseverance – pusty, kamienny krajobraz.

(Nie wiem czy wystarczyło mi wiedzy i wyobraźni, aby opisać to, co widziałem na YouTube NASA – zachęcam więc tych, którzy tego nie zrobili do obejrzenia).

Czego na Marsie szuka człowiek, czyli inteligentne urządzenie skonstruowane przez ludzi z pobliskiej planety? Po pierwsze – śladów dawnego życia na Marsie. Z czasów kiedy były tu prawdziwe jeziora i rzeki, a atmosfera planety miała bardziej gęstą atmosferę. Po drugie – przetestuje technologię mającą pomóc w odzyskiwaniu tlenu z atmosfery Czerwonej Planety. Po trzecie– zbadanie szans i możliwości przyjazdu tu ludzi, zatrzymania się na jakiś czas, przeżycia i powrotu. A może pozostania.

Jednym z pierwszych zadań amerykańskiej maszyny (oprócz dokładnego obfotografowania okolicy) będzie pobranie próbek skał w miejscu, w którym prawdopodobnie płynęła kiedyś marsjańska rzeka. Być może będą one zawierały ślady życia, być może dadzą odpowiedź co działo się z planeta przez …3, 5 mld lat.

„Wytrwały”, to model doskonalszy niż jego poprzednik z 2012 roku, zwany Curiosity, pracujący zresztą nadal na Marsie. Wyposażony jest w lepsze mechanizmy do przemieszczania się po powierzchni, jest trzy razy szybszy, uzbrojony w dłuższe ramię (z wiertłem) i aż w 19 kamer.

I jeszcze coś – ma do dyspozycji helikopter-dron, który może polecieć w głąb lądu, i powrócić. Wkrótce zobaczymy czy (i jak) ten pomocnik będzie sobie radził w rzadkiej atmosferze marsjańskiej.

Sam łazik ma pobrać ponad 40 próbek marsjańskiego gruntu, który zostanie zamknięty w sterylnych pojemnikach. To nieoceniony materiał do badań naukowych, który opowie o historii Czerwonej Planety. Probówki te mają być przesłane na Ziemię. Na razie nie wiadomo jak… Ale o tym na pewno już myślą wytrwali ludzie z NASA.


RYSZARD MARUT

Ciechanów, 23 lutego 2021 r.


Więcej felietonów