Tygodnik Ciechanowski

Poniedziałek, 09 grudnia 2019

Bez bramek (ale ciekawie) w Makowie

  • 34
  • 30
  • 33
  • 31
  • 30
  • 29
  • 24
  • 27
  • 32
  • 22
  • 23
  • 20
  • 21
  • 17
  • 19
  • 14
  • 15
  • 10
  • 12
  • 8
  • 9
  • 5
  • 7
  • 3
  • 4
  • 1
  • 2

1/27

W sobotę w Makowie Mazowieckim w przedostatnim meczu rundy jesiennej zmierzyły się drużyny Makowianki i MKS Przasnysz

Mimo że mecz zakończył się bezbramkowym remisem, to z obu stron nie brakowało okazji na zdobycie bramki. Ostatecznie zwycięsko z derbowego pojedynku wyszli bramkarze obu jedenastek.

Zespół Pawła Mazurkiewicz w ostatnich tygodniach wygrywał mecz za meczem. Makowianka, jak na beniaminka, również daje sobie radę na czwartoligowym froncie. Przed tygodniem drużyna Michała Złotkowskiego urwała nawet punkty liderowi IV ligi.

Przy ulicy Sportowej w rolach głównych wystąpili defensorzy, a przede wszystkim stojący między słupkami, czyli Władysław Stelmach i Michał Przychodzki. Kilkakrotnie popisywali się efektownymi paradami.

W pierwszej połowie bramkarz Makowianki wspaniale wyciągnął się do strzału głową Kamila Rutkowskiego, a w odpowiedzi Przychodzi kapitalnie wyczuł główkę Michała Złotkowskiego. W 33. minucie najlepszą okazję na zdobycie gola zmarnował jednak Rutkowski. Piłka po błędzie obrońcy Makowianki trafiła pod nogi pomocnika z Przasnysza, ale ten trafił tylko w słupek.

W drugiej połowie gospodarze dwukrotnie byli blisko objęcia prowadzenia. Strzał Kacpra Małeckiego wspaniała paradą zatrzymał ponownie Przychodzki. Podczas kolejnej interwencji bramkarz MKS Przasnysz doznał jednak kontuzji i przedwcześnie musiał zejść z boiska. W szeregach gospodarzy jak zwykle dwoił się i troił Kamil Majkowski. Tym razem najlepszego strzelca Makowianki skutecznie powstrzymywali obrońcy gości.

Remis nie krzywdzi żadnej ze stron, chociaż przasnyszanie, gdyby zdobyli trzy punkty wskoczyliby na pozycję wicelidera. W ostatniej kolejce rundy jesiennej przasnyszanie podejmować będą Drukarza Warszawa (lider czwartej ligi). Makowianie zagrają na wyjeździe z rezerwami płockiej Wisły. 

erM

Fot. RM