Tygodnik Ciechanowski

Sobota, 23 stycznia 2021

Już teraz zamów e-prenumeratę "Tygodnika Ciechanowkiego" na: https://eprasa.pl/news/tygodnik-ciechanowski . W trosce o Państwa bezpieczeństwo polecamy nadawać ogłoszenia za pośrednictwem naszej strony: https://tc.ciechanow.pl/ogloszeniatest/pliki/ogloszenie.php

Jurand z czwartą wygraną

  • 24
  • 25
  • 22
  • 23
  • 20
  • 21
  • 17
  • 18
  • 15
  • 16
  • 13
  • 14
  • 11
  • 12
  • 9
  • 10
  • 7
  • 8
  • 5
  • 6
  • 3
  • 4
  • 1
  • 2

1/24

Fot. Z. Lewandowski

Chociaż wciąż bez udziału kibiców, to czwarta wygrana piłkarzy ręcznych Juranda w bieżących rozgrywkach przynosi wymierne korzyści. Dzięki wygranej u siebie z drugim zespołem płockiej Wisły, szczypiorniści z Ciechanowa utrzymali szóste miejsce w tabeli pierwszej ligi.

Odwet za pucharową porażkę

Na początku listopada Jurand przegrał pucharowy mecz w Płocku rzutami karnymi i odpadł z dalszej części rozgrywek. W ostatnią sobotę w Ciechanowie ciechanowscy szczypiorniści zrewanżowali się rezerwom Wisły, wygrywając ligową potyczkę w ramach 8. kolejki pierwszej ligi. 

Gospodarze zaczęli z dużym rozmachem, po 9. minutach gry prowadzili 5:1. Po dwie bramki zdobyli dynamiczni Patryk Dębiec i Sebastian Dobrzyniecki. Początkowa euforia w grze Juranda przygasła w dalszej części pierwszej połowy. Płocczanie mozolnie odrabiali straty, ale ostatecznie skromne prowadzenie po pierwszych 30. minutach utrzymali miejscowi. 

Od niepewności do euforii

Tuż po zmianie stron zespół Juranda wciąż wyglądał jakby został w szatni. Rezerwy płockiego zespołu najpierw doprowadziły do remisu, by po chwili oddać dwa celne rzuty na bramkę Mirzejewskiego. Ciechanowianie znowu musieli gonić wynik.  

Na szczęście nerwy w szeregach gospodarzy zaczęły ustępować woli walki. Najpierw blok defensywny Juranda zatrzymał atak „Nafciarzy”, a kontrataki ciechanowian zaczęły przynosić pożądane efekty.

Podopieczni trenera Dariusza Molskiego zdobyli sześć bramek, tracąc tylko jedną. Kwadrans przed zakończeniem dało im to komfort w postaci trzybramkowej przewagi. W końcówce na parkiet ponownie ruszyli Dębiec z Dobrzynieckiem. Ten pierwszy zdobył cztery bramki z rzędu, a Dobrzyniecki dwukrotnie posłał piłkę do siatki gości.

W ostatniej minucie płocczanie odrobili dwie bramki, ale nie mogło to zmienić obrazu gry, a przede wszystkim wyniku spotkania.