Bez sentymentów

To nie jest runda marzeń dla obu ekip z naszego regionu. Od pierwszej kolejki bieżącego sezonu zarówno Makowianka, jak i Żbik rozgościli się w dolnej strefie tabeli. Zwycięstwo nasielszczan w bezpośrednim spotkaniu nic w tej kwestii nie zmieniło, ale zdecydowanie poprawiło humory w szeregach Żbika.

Rywalizacja pełna podtekstów potoczyła się po myśli nasielszczan. Makowianka prowadzona przez byłego szkoleniowca Żbika Krzysztofa Szymańskiego (zwolniony na finiszu poprzedniego sezonu) mogła mieć nadzieję na korzystny wynik. Wszystko jednak prysło po pół godzinie gry, gdy Jakub Kopacz wykorzystał podanie Marcina Chyczewskiego. Chwilę później Łukasz Szczerbowski umiejętnie przystawił głowę do dośrodkowanej piłki z rzutu różnego i po pierwszej połowie gospodarze prowadzili dwoma golami.

Po godzinie gry dał o sobie znać najlepszy strzelec miejscowej ekipy. Na to miano zasłużył nieoczekiwanie Piotr Sulima. Mateusz Bramowicz obniżył loty w porównaniu z występami w okręgówce, a Marek Osiński musi się mierzyć się ponownie z urazem kolana. Sulima skompletował w krótkim odstępie dublet. Natomiast w 70. minucie do siatki trafił Marcin Chyczewski.
Podłamanych gości stać było jedynie na uratowanie honoru. W końcówce rzut karny wykorzystał Krzysztof Pustoła.

Żbik Nasielsk – Makowianka Maków Maz. 5:1 (2:0)

Bramki: Kopacz 28, Szczerbowski 33, Sulima 62 i 66, Chyczewski 70 -Krzysztof Pustoła 81 (k)

Żbik: Skowron – Szczerbowski, Kacprzycki, Chyczewski, Kosior, Kopacz, Bramowicz, Omen, Czyżewski, Kmiecik, Stańczak
Makowianka: Ostrowski – Kamil Pustoła, Śliwiński, Krzysztof Pustoła, Duszak, Regulski, Kowalski, Obłudka, Kargul-Grobla, Małkiewicz, Traczewski

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

ul. Ściegiennego 2
06-400 Ciechanów
tel/fax: (23) 672 34 02
e-mail: sekretariat@ciechpress.pl